Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Przeklęta woda

Powodzie i cyklony: codzienność Bangladeszu

Zabrane przez wodę pola między korytami dwóch rzek. W tym roku bangladeskie rzeki zalały jedną czwartą kraju. Zabrane przez wodę pola między korytami dwóch rzek. W tym roku bangladeskie rzeki zalały jedną czwartą kraju. Marcin Szczepański
W Bangladeszu powodzie i potężne wiatry to nie nadzwyczajne klęski żywiołowe, tylko codzienność. Trudno ludziom wytłumaczyć, że te wszystkie nieszczęścia spowodowała zmiana klimatu. I rabunkowy wyrąb drzew.
Jeden z uchodźców, który znalazł pracę w porcie w Dhace.Marcin Szczepański Jeden z uchodźców, który znalazł pracę w porcie w Dhace.

Na granicy bagiennej dżungli mangrowcowej Sundarbarn, w glinianej chacie obok wału przeciwpowodziowego, Prodib Mondal zagarnia dłonią garść ugotowanego ryżu. Delikatnie, bengalskim zwyczajem, wkłada go do ust swojej żony. – Lata jest nadal moją ulubioną kobietą pomimo sześciu lat małżeństwa – żartuje. Oboje chichoczą. Łatwo u nich o śmiech, kiedy są razem.

Prodib pracuje jako muzyk w świątyniach buddyjskich. Co roku wyjeżdża na siedem miesięcy do Indii. Tam można zarobić więcej.

Polityka 44.2017 (3134) z dnia 30.10.2017; Na własne oczy; s. 100
Oryginalny tytuł tekstu: "Przeklęta woda"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >