Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Trump w podróży

Donald Trump i premier Japonii Shinzo Abe Donald Trump i premier Japonii Shinzo Abe AP / EAST NEWS

Pięć państw w 12 dni i dwa cele: zmusić Koreę Płn. do porzucenia zbrojeń oraz zasypać deficyt handlowy, który Ameryka notuje z eksporterami z Azji Wschodniej. Trump zaczął od Japonii, gdzie po partyjce golfa z premierem Shinzo Abem przekarmił karpie koi w cesarskim pałacu i zbeształ japoński biznes, że nie produkuje w USA. Podobnie w sojuszniczym Seulu spodziewano się silnych nacisków na rewolucję w dwustronnym handlu.

Ze zmiany charakteru tego sojuszu korzystają Chiny. Na kilka dni przed wizytą Trumpa w Pekinie zakończyły kryzys z Koreą Płd. wokół montażu tam tarczy antyrakietowej. Chiński lider Xi Jinping miał zmienić zdanie, bo wcześniej dostarczano mu raporty przesadnie opisujące możliwości tarczy. Spotykając się z Xi, Trump nie może jednak liczyć na przełom w sprawach dla niego priorytetowych, a dla Chińczyków nienegocjowalnych: skutecznego dyscyplinowania Korei Płn., otwarcia rynku i porzucenia państwowego wsparcia dla firm.

W Wietnamie Trump ma opowiedzieć o nowym projekcie, suflowanym przez Japończyków, aliansie USA, Indii i Japonii, trzech morskich demokracji przeciwstawiających się rosnącym wpływom Chin. Chińskie postępy niepokoją Amerykę, szef jej dyplomacji Rex Tillerson sugeruje, że mogłaby zaproponować alternatywę dla nowego jedwabnego szlaku, proponowanego przez Xi systemu dróg, kolei, portów i rurociągów łączących Chiny z resztą Eurazji. Pomysł Tillersona jest luźny, chodziłoby o wsparcie inwestycji, ale nie wiadomo, jakich i skąd wziąć pieniądze.

Na koniec na Filipinach Trump weźmie udział w szczycie państw Azji Wschodniej, z którego pierwotnie chciał zrezygnować, mimo że pokażą się tam przywódcy m.in. Chin, Indii, Rosji, Japonii, Indonezji, Korei Płd. i Australii. Nieobecność amerykańskiego prezydenta wskazywałaby jednak, że Ameryka rejteruje z Azji, zaś oczekiwania jej sojuszników są odwrotne – chcą dalszych mocnych gwarancji.

Polityka 45.2017 (3135) z dnia 07.11.2017; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Reklama