Konfrontacyjny klimat w stosunkach polsko-ukraińskich

Ząb za zub
Bezmyślna symetria w polskiej polityce zagranicznej właśnie doprowadziła nasze relacje z Ukraińcami do najgorszego stanu w historii obu państw.
Dzisiejsze stosunki polsko-ukraińskie to wulkan, który stale grozi wybuchem.
Waldek Sosnowski/Forum

Dzisiejsze stosunki polsko-ukraińskie to wulkan, który stale grozi wybuchem.

Najpierw szef polskiego MSZ podczas wizyty we Lwowie zagroził Ukraińcom „prowadzącym antypolską działalność” zakazami wjazdu do naszego kraju. Kilka dni później prezydent RP w rozmowie z Radiem Maryja zwrócił uwagę, że na ważnych stanowiskach na Ukrainie są ludzie, którzy mają poglądy antypolskie. „To jest coś nie do przyjęcia” – mówił Andrzej Duda. Obie wypowiedzi zostały fatalnie przyjęte na Ukrainie. Ton obu, gdyby w jakiejś sprawie dotyczył Polski, zostałby i u nas przyjęty fatalnie. Poza tym wypowiedzi szefa MSZ i prezydenta mogą być na świecie odbierane jako oficjalna doktryna państwa. Przekonanie, że nikt nie słyszy, jak sobie rozmawiają Polacy z Ukraińcami, i że nie wpłynie to na relacje z naszymi sojusznikami, musi wynikać z roztargnienia.

Wpisując to w kontekst ostatnich kilkunastu miesięcy, stosunki Polski z Ukrainą są dziś najgorsze w historii. Choć i tu trzeba uważać z ocenami, bo potencjał ich psucia jest jeszcze duży i kiedyś może zabraknąć słów dla opisu sytuacji. Winy w tej sprawie są rozłożone i nie ma sensu dyskutowanie na zasadzie „my to, bo wy tamto”. W gruncie rzeczy jedyna sensowna rozmowa to szukanie odpowiedzi na trzy pytania: Co jest źródłem napięcia? Czy można zatrzymać negatywny rozwój wypadków? Co Polska może na tym stracić?

Obiektywne przyczyny napięcia mają charakter globalny: wzrost nacjonalizmu powoduje, że po obu stronach granicy urosły siły odwołujące się do tej tradycji. Obie siły chcą wpłynąć na większość polityczną i zmusić do przyjęcia konfrontacyjnej linii.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj