Duszpasterze brazylijskich faweli

Koliber gasi pożar
Idą tam, gdzie nędza i przemoc; gdzie wysypisko niechcianych, zapomnianych, przeklętych. Czyż Jezus nie troszczył się o złoczyńców o zatwardziałych sercach?
Interwencja policji w jednej z faweli Rio de Janeiro
Giuseppe Bizzarri/Sipa Press/EAST NEWS

Interwencja policji w jednej z faweli Rio de Janeiro

To było zaledwie rok i trochę temu. Zniknęła forsa, gruba forsa. Dlatego kumple Jacksona z Comando Vermelho, jednego z największych narkogangów w Rio de Janeiro, skazali go na śmierć.

W światku narko 23-letni Jackson tkwił od dziecka. Najpierw jako klient – pierwszego jointa zapalił w wieku ośmiu lat, a potem jako kluczowa postać sieci sprzedaży marihuany, kokainy i cracku w faweli Aço w zachodniej części miasta. Piął się szczebelek po szczebelku: zaczynał od przynoszenia starszym piwa i papierosów, potem przewoził z punktu do punktu małe i coraz większe dostawy towaru; wreszcie – osobiście odpowiadał za bezpieczeństwo bossa, nieżyjącego już Marquinha.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj