Rodrigo Duterte – naczelnik Filipin

Mściciel w masce
Jeśli na czele antyprezydenckiej manifestacji staje sam prezydent, w podwiniętej koszuli we wzorki, jeśli jedni palą jego portrety, a inni obok wiwatują na jego cześć, to jesteśmy na Filipinach Rodriga Duterte. Przywódcy nowego typu.
Pole zamienione w billboard przedstawiający prezydenta Duterte
Romeo Ranoco/Reuters/Forum

Pole zamienione w billboard przedstawiający prezydenta Duterte

Podbił Filipiny jak kiedyś Hiszpanie. Całkowicie zdominował. Ustala agendę, porządek, przekaz dnia. On – i długo, długo nic. Tryska frazami, gotowymi cytatami. Codziennie w mediach, na forach w internecie nowa opowieść: na kogo się wkurzył, co właśnie powiedział Duterte.

Na przykład teraz o swoim synu, który zeznaje przed senatem, razem z zięciem prezydenta, w kłopotliwej sprawie przemytu narkotyków za 125 mln dol. „Jeśli jest winien, to go zabiję” – rzuca prezydent.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj