Świat

Mściciel w masce

Rodrigo Duterte – naczelnik Filipin

Pole zamienione w billboard przedstawiający prezydenta Duterte Pole zamienione w billboard przedstawiający prezydenta Duterte Romeo Ranoco/Reuters / Forum
Jeśli na czele antyprezydenckiej manifestacji staje sam prezydent, w podwiniętej koszuli we wzorki, jeśli jedni palą jego portrety, a inni obok wiwatują na jego cześć, to jesteśmy na Filipinach Rodriga Duterte. Przywódcy nowego typu.
MS/Polityka

Podbił Filipiny jak kiedyś Hiszpanie. Całkowicie zdominował. Ustala agendę, porządek, przekaz dnia. On – i długo, długo nic. Tryska frazami, gotowymi cytatami. Codziennie w mediach, na forach w internecie nowa opowieść: na kogo się wkurzył, co właśnie powiedział Duterte.

Na przykład teraz o swoim synu, który zeznaje przed senatem, razem z zięciem prezydenta, w kłopotliwej sprawie przemytu narkotyków za 125 mln dol. „Jeśli jest winien, to go zabiję” – rzuca prezydent.

Czytaj także

Współczesny

Po co właściwie żyjemy? Jaki jest sens życia?

Cóż bardziej jałowego niż pytanie o sens życia? Brzmi patetycznie, a nawet infantylnie. Dorośli unikają takiej frazeologii, jedynie młodzież czasami na nią się jeszcze nabiera. Tylko właściwie dlaczego pytanie o sens życia wzbudza zażenowanie?

Jan Hartman
25.09.2018