Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Polityczny spór o uchodźców w Europie i exodus Rohingjów

Mali uchodźcy Rohingja Mali uchodźcy Rohingja Jorge Silva/Reuters / Forum

Wprawdzie liczba migrantów przybywających do Europy spadła w porównaniu z zeszłym rokiem niemal o połowę, to jednak temat nie zszedł z wokandy politycznej. Zwłaszcza w Niemczech, gdzie był głównym tematem kampanii wyborczej. Kryzys zachwiał pozycją kanclerz Merkel w polityce niemieckiej i europejskiej. Za to przywódcy w krajach tzw. nowej Unii, którzy poszli w przeciwnym kierunku i w ogóle odmówili przyjęcia uciekinierów i migrantów, zarobili na tym polityczne punkty u wyborców. Gorzej poszło obecnym liderom Polski, Czech i Węgier na forum europejskim. W grudniu Komisja Europejska pozwała te kraje przed Europejski Trybunał Sprawiedliwości z powodu niedotrzymania unijnej umowy o solidarnym i proporcjonalnym rozlokowaniu uchodźców. Unia pamięta, ale dość wybiórczo, bo lista krajów członkowskich migających się od relokacji jest dłuższa. W skali globalnej uderza brak skutecznej reakcji na kryzys uchodźczy w Mjanmie (dawniej Birma). Chodzi o muzułmańską kulturowo społeczność Rohingja, traktowaną przez buddyjską większość jako ciało obce. Gdy w zeszłym roku doszło do ataków na Rohingjów, zaczął się ich masowy exodus do muzułmańskiego Bangladeszu. Zaniepokojenie ich losem wyrazili m.in. papież Franciszek i dalajlama. Ale przywódczyni Mjanmy pani Aung San Suu Kyi, pokojowa noblistka, nie zajęła wyraźnego stanowiska wobec czystki etnicznej na Rohingjach.

Polityka 51/52.2017 (3141) z dnia 17.12.2017; Ludzie i wydarzenia. Świat 2017; s. 15
Reklama