Czy to koniec ajatollahów w Iranie?

Nie życzcie rewolucji
Za każdym razem, gdy w Iranie wybuchają protesty, Zachód wstrzymuje oddech i stawia pytanie: czy to już wreszcie koniec ajatollahów? Uważajcie na swoje marzenia – odpowiadają eksperci.
Uniwersytet w Teheranie: tu także dotarła gorączka.
AFP/EAST NEWS

Uniwersytet w Teheranie: tu także dotarła gorączka.

Tuż przed końcem roku w Maszhadzie, drugim największym mieście Iranu, wybuchły zamieszki. Szybko wywołały one falę protestów w całym kraju, największą od czasów tzw. zielonej rewolucji 2009 r. Irańskie władze w ciągu dwóch ostatnich lat pozbyły się z kraju w zasadzie wszystkich korespondentów zachodnich mediów, dlatego informacje o tych wydarzeniach pochodziły głównie z mediów społecznościowych. Jak bardzo stały się one istotne – nie tylko dla zewnętrznych obserwatorów, ale również dla samych uczestników tych wydarzeń – świadczy fakt, że o ile podczas zielonej rewolucji, już wówczas nazywanej buntem mediów społecznościowych, zaledwie milion Irańczyków miało smartfony, dziś jest ich 48 mln w 81-milionowym Iranie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj