Olimpiada w Korei w cieniu polityki

Igrzyska na cienkim lodzie
Znicz olimpijski, który zapłonie w piątek 9 lutego w koreańskim Pjongczangu, częściej już parzy kolejnych organizatorów, niż oświetla drogę ku chwale.
Uroczystość powitania znicza olimpijskiego w Korei Południowej.
Lee Jin-man/AP/EAST NEWS

Uroczystość powitania znicza olimpijskiego w Korei Południowej.

Obiad z prezydentem Moonem Jea-inem wylosowało 20 Koreańczyków, którzy kupili bilet na igrzyska zimowej olimpiady w Pjongczangu. Południowokoreański rząd wsparł sprzedaż, bo w listopadzie, na sto dni przed rozpaleniem znicza, rozeszło się ledwie 30 proc. wejściówek. Jeszcze w zeszłym roku zwrócono się o pomoc do firm, by kupowały bilety dla swoich pracowników. Ratusz Seulu, oddalonego o 180 km od Pjongczangu, wziął ich 42 tys. Celował np. w narciarstwo biegowe i inne dyscypliny, które – w przeciwieństwie np.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj