W Indiach powstaje największy program opieki zdrowotnej na świecie

Zdrowie dla pół miliarda ludzi
Do tej pory rząd wydawał rocznie 270 dol. na leczenie każdego ze swych obywateli. Średnia globalna to 1,2 tys. dolarów.
Hindusów przybywa, jest ich już 1,3 mld.
Edward Morgan/Flickr CC by SA

Hindusów przybywa, jest ich już 1,3 mld.

Program zyskał nazwę „Modicare”, bo został utworzony na wzór amerykańskiego „Obamacare”, a jego pomysłodawcą jest premier Narendra Modi. Nowy program ogłosił Arun Jaitley, minister finansów. Tegoroczny budżet Indii jest fantastyczną listą życzeń i obietnic ogłoszoną na kilkanaście miesięcy przed wyborami parlamentarnymi. Modi, którego ugrupowanie – Indyjska Partia Ludowa – rządzi krajem z silnym mandatem od 2014 roku, chce w 2019 roku odnieść przygniatające, spektakularne zwycięstwo nad rozproszoną i zdezorientowaną opozycją. I w tym celu podbija serca masowego elektoratu. Brzmi znajomo?

Indyjski program zdrowotny ma objąć pół miliarda ludzi

Na razie Indie wydają na opiekę zdrowotną zaledwie 1 proc. budżetu. Wskaźniki zachorowań wywołane brakiem higieny, a także odsetek łatwych do uniknięcia chorób zakaźnych są wyższe niż w krajach nierozwiniętych. A Indie są jedną z najsilniejszych ekonomii świata, ich wzrost gospodarczy wynosi aż 7,5 proc.

Modicare ma pokryć wydatki szpitalne do wysokości 7,8 tys. dolarów rocznie dla 100 mln ubogich rodzin. To ponad piętnastokrotnie więcej niż aktualna pomoc. Minister finansów szacuje, że program obejmie pół miliarda ludzi, a jego łączny koszt to 1,7 mld dol. rocznie. Byłby największym programem opieki zdrowotnej na świecie.

Jego implementacja budzi jednak obawy. Wdrożenie Modicare to gigantyczny koszt dla gospodarki wartej 2,4 tryliona dolarów. Minister zdrowia zapewnia, że jest zdeterminowany. „Nasz rząd stopniowo, ale pewnie zmierza w stronę zapewnienia powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Indie nie będą mogły wykorzystać swej demograficznej dywidendy bez zapewnienia zdrowia obywatelom” – mówił.

Dostęp do opieki zdrowotnej jest nad Gangesem zarezerwowany dla nielicznych i zamożnych. W kraju jest tylko 15 tys. szpitali publicznych i zaledwie 1 mln lekarzy. Średnio 80 lekarzy na 100 tys. ludzi. A Hindusów przybywa, jest ich już 1,3 mld. „Demograficzna dywidenda”, o której mówił Jailey, a więc największa na świecie młoda populacja, może okazać się katastrofą, jeśli brak opieki zdrowotnej, edukacji i pracy zmienią ją w gigantyczną grupę sfrustrowanych i wykluczonych.

Czytaj także: Czy Indie czeka urbanizacyjna rewolucja?

Szpitale w Indiach są złym doświadczeniem dla Hindusów

Do tej pory rząd wydawał rocznie 270 dol. na leczenie każdego ze swych obywateli. Średnia globalna to 1,2 tys. dolarów.
Większość Hindusów zmuszona jest korzystać z prywatnych szpitali, te jednak są niedostępne przy zarobkach niższych niż 2 tys. dol. miesięcznie. Blisko 500 mln ludzi żyje w ubóstwie. Nawet jeśli olbrzymim wysiłkiem rodziny i zaciągniętych pożyczek uda się umieścić krewnego na oddziale, nie oznacza to udzielenia pomocy. Szpitale żądają opłat za wykonanie każdej procedury – za badania, diagnozy, zabiegi.

Indie huczą od przykładów wymuszeń i złego traktowania ubogich. Od historii pacjentów, którym podawano niepotrzebne leki i których poddawano bezzasadnym operacjom, zadawano cierpienie, by zyskać zapłatę.

To paradoks, że Indie tak traktują swych obywateli, będąc jednocześnie ważnym adresem na światowej mapie turystyki medycznej. Kraj ma znakomicie wykształconą i praktykującą na Zachodzie kastę lekarzy specjalistów np. z dziedziny chirurgii plastycznej. Indie są także ważnym centrum surogacji, prawna deregulacja tej sfery połączona z łapówkarstwem umożliwia stosunkowo łatwe „zamawianie” dzieci.

Czy program Modicare jest w ogóle realny?

Równolegle z Modicare rząd będzie starał się ulepszyć podstawową opiekę zdrowotną. Minister Jailey ogłosił utworzenie 150 tys. lokalnych lecznic – „ośrodków zdrowia i dobrostanu”. Zarezerwował na to w tym roku 190 mln dol. Lecznice zajmowałyby się podstawową opieką dla matek i dzieci, a także leczeniem chorób niezakaźnych.

Krytycy nazywają Modicare wprost pomysłem niemożliwym do zrealizowania, koszty jego implementacji szacują na horrendalne kwoty. W 2016 roku ogłoszony był podobny program opieki zdrowotnej, nigdy nie wszedł w życie. Nad Gangesem do politycznego sukcesu wciąż wystarczają wielkie słowa.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną