Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Jak się nie roztopić

Litwa: rozterki stulatki

Kilka lat temu Litwa obchodziła tysiąclecie, teraz świętuje stulecie, trzeba jakoś objaśnić, gdzie wyparowało dziewięć wieków. Kilka lat temu Litwa obchodziła tysiąclecie, teraz świętuje stulecie, trzeba jakoś objaśnić, gdzie wyparowało dziewięć wieków. Ints Kalnins/Reuters / Forum
Litwa świętuje swoje stulecie w mieszanych nastrojach.
Odnaleziony w Berlinie oryginał aktu niepodległości Litwy z 16 lutego 1918 r.Alamy Stock Photo/BEW Odnaleziony w Berlinie oryginał aktu niepodległości Litwy z 16 lutego 1918 r.

Litwa odzyskała niepodległość nad kawiarnią. Na parterze niewielkiej wileńskiej kamienicy przy ul. Zamkowej działała elegancka cukiernia zwana Białym Sztrallem (rodzina Sztrallów prowadziła w mieście i inne kawiarnie, zwyczajowo rozpoznawano je po kolorach wystroju). Na dole kawa i ciastka, na wyższych piętrach lokale wynajmowane chętnym, m.in. organizacji litewskiej. W jej biurze 16 lutego 1918 r. dwudziestka działaczy Taryby, Rady Litewskiej, uchwaliła i podpisała jednostronicowy akt niepodległości, w którym zawiadamiała świat, że Litwa z czystą kartą wznawia działalność.

Blask nie ściemniał ani moc nie struchlała, bo trwała jeszcze pierwsza wojna światowa, a Litwę okupowały cesarskie Niemcy. Zresztą teoretycznie kraj stał się monarchią właśnie pod niemieckim protektoratem, z władcą w postaci wąsatego hrabiego Wirtembergii. Pierwszy rząd już republiki i z jako tako realną władzą powstał dopiero w listopadzie, wraz z niemieckimi niepowodzeniami na froncie. Tak skromne narodziny po stu latach nastręczają pewnych trudności organizatorom obecnych obchodów.

Długo nie było wiadomo, czy ocalał oryginał tekstu uchwały i podpisany przez wszystkich autorów duplikat. Pierwszy dokument w uznaniu zasług dostał na pamiątkę Jonas Basanavičˇius (szef rady znad kawiarni). Z kolei duplikat powędrował do prezydenckiego archiwum w Kownie, skąd prawdopodobnie w 1940 r. wywiózł go długoletni prezydent Antonas Smetona. Im bliżej było obchodów stulecia, tym intensywniej wzywano do poszukiwań obu wersji aktu, a nuż zawieruszyły się u kogoś na dnie szuflady albo w rodzinnych papierach. Pewien przedsiębiorca zaoferował za oryginał milion euro. Duplikat czeka na odnalezienie, za to wiosną zeszłego roku oryginał odszukał w archiwum MSZ w Berlinie prof. Liudas Mažylis. Dokument był złożony, co wskazuje, że wędrował m.

Polityka 7.2018 (3148) z dnia 13.02.2018; Świat; s. 51
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak się nie roztopić"
Reklama