Sex afera w organizacji humanitarnej Oxfam

Święci i grzesznicy
Oxfam nie jest jedyną organizacją, której pracownicy dopuszczali się przestępstw seksualnych.
Andy Rain/EPA/PAP

Oxfam nie jest jedyną organizacją, której pracownicy dopuszczali się przestępstw seksualnych.

Od czasu hollywoodzkiego skandalu Harveya Weinsteina trąba powietrzna przeszła przez politykę, biznes, a teraz dotarła do branży pomocowej, i najmocniej spustoszyła brytyjski Oxfam. Poszło o misję na Haiti, gdzie po trzęsieniu ziemi w 2010 r. pracownicy Oxfamu dopuszczali się nadużyć. A o szefie oxfamowskiej misji, Belgu Rolandzie Van Hauwermeirenie i jego najbliższych współpracownikach, którzy urządzali orgie w wynajętej przez organizację willi, zapraszali prostytutki i w zamian za seks oferowali pomoc, powstał nawet wewnętrzny raport.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj