Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Sprawa Kuciaka testem europejskim. Czy Unia go zda?

Demonstracja poświęcona pamięci Jana Kuciaka i jego partnerki w Bratysławie, 2 marca 2018 r. Demonstracja poświęcona pamięci Jana Kuciaka i jego partnerki w Bratysławie, 2 marca 2018 r. Peter Tkac / Flickr CC by SA
Europejska opinia publiczna musi domagać się od rządu Fico jej rzetelnego i pełnego wyjaśnienia.

W Unii Europejskiej mafia zabija dziennikarzy śledczych. Niedawno na Malcie, teraz na Słowacji. Dziennikarze rozpracowujący temat powiązań mafijnego biznesu z elitami politycznymi trafiają dosłownie na celownik. Zamordowanie strzałami w głowę i serce słowackiego dziennikarza Jana Kuciaka i jego partnerki życiowej miało zamknąć sprawę, nad którą dziennikarz pracował.

Niedokończony obszerny materiał Kuciaka o działaniach mafii kalabryjskiej w Słowacji i o jej kontaktach bezpośrednich lub pośrednich z politykami rządzącej partii ujrzał jednak światło dzienne. Niestety, już po śmierci autora.

Czytaj także: Zabójstwo słowackiego dziennikarza śledczego to mord polityczny?

Szokująca sprawa morderstwa dziennikarza Jana Kuciaka

Szokuje, że mafia mogła wyrobić sobie takie chody w Bratysławie. Szokuje, że mogła się zemścić na słowackim dziennikarzu, który o tym alarmował. Szokuje, że to się dzieje w państwie członkowskim UE. Szokuje, że rząd słowacki wykorzystuje morderstwo do walki politycznej z przeciwnikami. Premier Fico zaatakował słowackiego prezydenta Kiskę pod pretekstem, że macza on palce w jakimś spisku wespół z amerykańskim miliarderem i filantropem Sorosem. Spisek ma rzekomo na celu destabilizację Europy Środkowej.

Tym samym dołączył do premiera Orbána i polityków polskiej prawicy, którzy z Sorosa robią drugiego

Reklama