Dokąd prowadzą tropy w aferze facebookowej

Łapanie w sieć
Skandal, który zatrząsł Facebookiem, to pierwsza tak duża afera z wykorzystaniem danych użytkowników social mediów do nieczystych politycznych gier. I kolejna, w której tropy wiodą do Rosji i jej zagadkowych przedsięwzięć.
Firma Cambridge Analytica za pomocą 50 mln danych użytkowników Facebooka wspierała kampanię Trumpa i organizatorów głosowania za brexitem.
Luke MacGregor/Bloomberg/Getty Images

Firma Cambridge Analytica za pomocą 50 mln danych użytkowników Facebooka wspierała kampanię Trumpa i organizatorów głosowania za brexitem.

Ta historia ma kilku bohaterów, w większości negatywnych. Największą uwagę skupia założyciel i szef Facebooka Mark Zuckerberg, który po raz kolejny bije się w piersi i przeprasza za brak wystarczającej ochrony prywatności swych użytkowników, wcześniej wystawionych na żer rosyjskich trolli z farmy fejków z Sankt Petersburga. Ale to nie Zuckerberg jest najważniejszym aktorem w tym politycznym thrillerze, choć jego krótkowzroczność pogrąża internetowego giganta, a jego samego pcha przed oblicze komisji śledczych po obu stronach Atlantyku.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj