Świat

Łapanie w sieć

Dokąd prowadzą tropy w aferze facebookowej

Firma Cambridge Analytica za pomocą 50 mln danych użytkowników Facebooka wspierała kampanię Trumpa i organizatorów głosowania za brexitem. Firma Cambridge Analytica za pomocą 50 mln danych użytkowników Facebooka wspierała kampanię Trumpa i organizatorów głosowania za brexitem. Luke MacGregor/Bloomberg / Getty Images
Skandal, który zatrząsł Facebookiem, to pierwsza tak duża afera z wykorzystaniem danych użytkowników social mediów do nieczystych politycznych gier. I kolejna, w której tropy wiodą do Rosji i jej zagadkowych przedsięwzięć.
Christopher Wylie, skruszony sygnalista z Cambridge Analytica.Jake Naughton/The Washington Post/Getty Images Christopher Wylie, skruszony sygnalista z Cambridge Analytica.

Ta historia ma kilku bohaterów, w większości negatywnych. Największą uwagę skupia założyciel i szef Facebooka Mark Zuckerberg, który po raz kolejny bije się w piersi i przeprasza za brak wystarczającej ochrony prywatności swych użytkowników, wcześniej wystawionych na żer rosyjskich trolli z farmy fejków z Sankt Petersburga. Ale to nie Zuckerberg jest najważniejszym aktorem w tym politycznym thrillerze, choć jego krótkowzroczność pogrąża internetowego giganta, a jego samego pcha przed oblicze komisji śledczych po obu stronach Atlantyku.

Polityka 13.2018 (3154) z dnia 27.03.2018; Świat; s. 49
Oryginalny tytuł tekstu: "Łapanie w sieć"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Demonstrancie, pokaż twarz!

Zakazy zakrywania twarzy podczas demonstracji mnożą się nie tylko w państwach autokratycznych, ale też na Zachodzie. Czy możliwa jest demokracja bez anonimowości?

Jędrzej Winiecki
15.10.2019