Świat

Planeta Fidesz

Węgry: prowincja rządzi i wybiera

Meczet w Peczu. Głównym pracodawcą jest w tym mieście Fidesz, więc ludzie nie będą się wychylać. Meczet w Peczu. Głównym pracodawcą jest w tym mieście Fidesz, więc ludzie nie będą się wychylać. Laszlo Balogh/Reuters / Forum
Na Węgrzech dynamikę życia politycznego wyznacza nie ­kosmopolityczna stolica, ale prowincja. Tam właśnie partia Viktora Orbána wygra niedzielne wybory parlamentarne.
W ostatniej kadencji władza Fideszu stała się bardziej represyjna niż kiedykolwiek wcześniej.Derezi Elekes Andor/Polityka W ostatniej kadencji władza Fideszu stała się bardziej represyjna niż kiedykolwiek wcześniej.

W Budapeszcie na ulicach zdarza się, że częściej od języka węgierskiego słychać angielski. Kawiarniana, rozpolitykowana stolica, którą zalewają tabuny turystów, to osobna planeta, krążąca po orbicie swoim tempem, z dala od węgierskiej prowincji. Bo poza 1,7-milionowym Budapesztem wszystko jest prowincją – taka jest przepaść między nim a drugim pod względem liczby ludności, 200-tysięcznym Debreczynem. Leży on na biednym wschodzie, na terenach wielkiej puszty, która rozciąga się nostalgicznymi stepami i polami zasianymi po nieboskłon.

Czytaj także

Społeczeństwo

Seks przyszłości

Emily Witt: Czy ludzie będą się jeszcze łączyć w trwałe pary.

Katarzyna Kazimierowska
12.08.2019