Świat

Poligon Antypody

Chiny idą na Australię

Chińska dzielnica w Melbourne. Tak niebawem będzie wyglądała cała Australia, a potem cały świat? Chińska dzielnica w Melbourne. Tak niebawem będzie wyglądała cała Australia, a potem cały świat? Asanka Brendon Ratnayake / Getty Images
Chiny podchodzą Australię. Testują na niej zdolności obronne Zachodu.
Okładka książki „Cicha inwazja”. Nad budynkiem parlamentu w Canberze zamiast australijskiej powiewa chińska flaga.materiały prasowe Okładka książki „Cicha inwazja”. Nad budynkiem parlamentu w Canberze zamiast australijskiej powiewa chińska flaga.

Ochłodziły się stosunki między Chinami i Australią. Zrobiło się mroźnie, przyznaje australijski premier, broniący australijskich wartości, liberał Malcolm Turnbull. Idzie o ograniczenia zagranicznego wpływu na proces polityczny. Wśród propozycji rządu Turnbulla znalazły się restrykcje dla zagranicznego wsparcia finansowego dla partii i organizacji pozarządowych, w tym charytatywnych. Mowa o zwiększeniu kar wymierzanych za szpiegostwo i rozgłaszanie nieprawdziwych informacji oraz o wymogu rejestracji byłych polityków, lobbystów i menedżerów, jeśli zabiegają o wpływy w polityce w imieniu zagranicznych podmiotów.

Polityka 17/18.2018 (3158) z dnia 24.04.2018; Świat; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Poligon Antypody"

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019