Świat

Indianin, Indigena, Campesino?

Boliwia: byle nie Indianin?

Tancerze z ludu Ajmara w strojach stylizowanych na inkaskie – podczas parady karnawałowej w boliwijskim Oruro. Tancerze z ludu Ajmara w strojach stylizowanych na inkaskie – podczas parady karnawałowej w boliwijskim Oruro. Gian Berto Vanni / Getty Images
Dla wielu rdzennych mieszkańców Ameryki Łacińskiej powielanie określenia, którym obdarował ich Krzysztof Kolumb, jest kontynuacją kolonializmu. Ale jeśli nie Indianin, to kto?
Josefa z ludu Ajmara (na fot. z mężem), gosposia w La Paz.Marzena Wystrach/Polityka Josefa z ludu Ajmara (na fot. z mężem), gosposia w La Paz.

W boliwijskiej wiosce Amarette nikt Indian o nic nie prosił ani im nie dziękował. Wszyscy żądali – na przełomie lat 20. i 30. XX w. Indianie byli tam traktowani jak niewolnicy. Pierwszy zbuntował się Francis. W tamtych czasach było to nie do pomyślenia, żeby jeden z nich postawił się Panu z miasta. Wybuchła afera, zaczęły się przepychanki, ale to Francis wygrał. Zabił Pana, pokroił go i wrzucił do gara. Jadła go cała wioska. Zemsta Panów nastąpiła szybko i Francis również stracił życie.

Polityka 32.2018 (3172) z dnia 07.08.2018; Świat; s. 51
Oryginalny tytuł tekstu: "Indianin, Indigena, Campesino?"

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021