Świat

Ile Japonki w Japonce

Naomi Osaka – pogromczyni Sereny Wiliams

Naomi Osaka Naomi Osaka Wang Ying/Xinhua News / East News

W Japonii nie milknie wrzawa wokół 20-letniej Naomi Osaki, pogromczyni Sereny Wiliams w finale US Open. Sam premier Shinzo Abe na Twitterze pogratulował jej zwycięstwa. A wiele gazet wydrukowało specjalne wydania z krzyczącymi nagłówkami. Światowego rozgłosu sprawie nadał też skandal wywołany przez przegrywającą Williams, która po meczu oskarżyła sędziego o antyfeminizm, a karykaturzystów, którzy skwitowali jej zachowanie, o rasizm. Podczas wręczania pucharu, jak pamiętamy, Osaka została wybuczana i miała łzy w oczach, a na konferencji prasowej mówiła, iż jest jej przykro, że wygrała i sprawy potoczyły się właśnie tak.

I dokładnie to najbardziej podobało się w Japonii i na wiele dni podbiło media społecznościowe. Ona ma japońską duszę – orzekły bez wahania: twarda i bezwzględna na korcie, cicha i skromna na co dzień. Z tą japońską duszą sprawa nie jest oczywista. Mama Tamaki podczas studiów w Sapporo poznała Leonarda Fracois, czarnoskórego kolegę z Nowego Jorku pochodzącego z Haiti. Swój związek długo ukrywali, rodzina Tamaki nie zaakceptowała małżeństwa. Odrzuceni w Japonii, wyjechali do Stanów, kiedy Naomi miała 3 lata, i ostatecznie wylądowali na Florydzie. Osaka ma dwa paszporty i gra w barwach Japonii, bo wybrała Japoński Związek Tenisa, gdzie łatwiej zrobić karierę (uwaga: ma też siostrę, obiecującą tenisistkę). A teraz wszystko wskazuje, że rzuciła wyzwanie japońskiemu poczuciu czystości narodowej i za jej sprawą dokonał się mentalny przełom. Do tej pory takich jak ona, od ang. half, nazywano tu hafu, połówkami – i nie miało to pozytywnego wydźwięku. Kiedy trzy lata temu hafu Ariana Myiamoto zostawała japońską Miss Universe, komentarze w sieci były cierpkie, wręcz obraźliwe. Teraz ton zmienił się zasadniczo, podoba się nawet japońszczyzna Naomi, która „mało mówi, ale wiele rozumie”.

Polityka 38.2018 (3178) z dnia 18.09.2018; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Ile Japonki w Japonce"
Reklama