Europa ojczyzn: niebezpieczna iluzja

Większa ojczyzna zje mniejszą
Europa ojczyzn – gaullistowskie hasło, w którym zawiera się cały pomysł PiS na integrację kontynentu, to niebezpieczna iluzja. Bo gdyby został zrealizowany, Polska będzie największym przegranym.
Z Europą ojczyzn politycy PiS najczęściej wiążą takie przymioty, jak „dojrzały eurorealizm” czy po prostu: „realizm”. A przeciwstawiają je „federalizmowi”.
Igor Morski/Polityka

Z Europą ojczyzn politycy PiS najczęściej wiążą takie przymioty, jak „dojrzały eurorealizm” czy po prostu: „realizm”. A przeciwstawiają je „federalizmowi”.

Karykatura z września 1960 r. przedstawia Charles’a de Gaulle’a, który kroczy po dywanie z napisem „Europa”. Trzyma pod rękę innych przywódców państw europejskich – niby są w komitywie, ale dla nich nie ma już miejsca na dywanie. Starają się dotrzymać kroku francuskiemu przywódcy, sami brodząc w kałużach i potykając się o przeszkody. Nic tak dobrze nie oddaje idei Europy ojczyzn de Gaulle’a jak ten stary rysunek.

Można oczywiście dowodzić, że francuski przywódca był „konfederalistą”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj