USA: polityka na uczelniach

Umysł rozpieszczony
Wielu amerykańskich studentów nie chce już debat i dyskusji i domaga się ochrony przed odmiennymi poglądami. Kultywują poczucie wykluczenia. Bycie ofiarą stało się dla nich cnotą.
Mikroagresja to krótka, pozornie błaha interakcja codzienna, w której reprezentanci grup uprzywilejowanych okazują przedstawicielom rozmaitych mniejszości pogardę.
Stephen Lam/Reuters

Mikroagresja to krótka, pozornie błaha interakcja codzienna, w której reprezentanci grup uprzywilejowanych okazują przedstawicielom rozmaitych mniejszości pogardę.

Z pracy na Uniwersytecie Yale jakiś czas temu zrezygnowała antropolożka Erika Christakis i jej mąż Nicholas, wykładowca socjologii. Wszystko z powodu maila, którego Erika wysłała do władz uczelni w sprawie Halloween. Władze oficjalnie namawiały studentów i wykładowców, by w okolicznościowych przebraniach unikać „turbanów, strojów moro, malowania twarzy na czarno lub czerwono”, gdyż potencjalnie mogłyby kogoś urazić. Christakis skrytykowała ten pomysł i zaproponowała, by studenci, którzy mają problem z przebraniami kolegów, po prostu z nimi porozmawiali.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj