Świat

Pięć odważnych nastolatek, które chcą zmienić świat

Greta Thunberg Greta Thunberg stephane_p / Flickr CC by 2.0
Problemami świata zajmują się dziś nastoletni aktywiści. Umieją nagłośnić ważną sprawę i dotrzeć do ludzi. Zarażają entuzjazmem, przyciągają prostym przekazem i szczerością intencji.

Dla nowego pokolenia aktywistów to, co dzieje się wokół, jest ważne. Dlatego działają – na tyle intensywnie, że potrafią zainspirować i pociągnąć za sobą tłumy. Każda z tych młodych osób ma dopiero kilkanaście lat, zazwyczaj chodzi jeszcze do szkoły. I walczy o lepszy świat.

Greta Thunberg przeciw zmianom klimatycznym

Ostatnio głośno zwłaszcza o Grecie Thunberg, 16-latce z warkoczykami, obrończyni klimatu. Poruszona bezczynnością dorosłych i tym, co dzieje się w przyrodzie, Greta wpadła na pomysł strajku szkolnego i rok temu zdecydowała, że dopóki rządy nie wprowadzą w życie zobowiązań porozumienia paryskiego z 2015 r., co piątek będzie protestować na schodach parlamentu w Sztokholmie.

Greta ThunbergJean-Francois Badias/EAST NEWSGreta Thunberg

Porównywana do Joanny d′Arc czy Pippi Pończoszanki, czyli upartej dziewczynki łamiącej dorosłe schematy, udziela wywiadów, jeździ na spotkania i konferencje klimatyczne, spotyka się z ważnymi osobistościami. Przed szwedzkim parlamentem siedzą z nią koledzy, koleżanki z klasy i inni młodzi ludzie zainteresowani ochroną środowiska. Podrzucona przez Gretę idea młodzieżowych strajków rozrosła się na inne miasta i kraje. Młodzi wychodzą na ulice z transparentami przypominającymi o tym, że to dorośli zaniedbali sprawy, a skutki zmian klimatu najmocniej odczują kolejne pokolenia.

Ekolodzy twierdzą, że pojawienie się Thunberg to najlepsze, co wydarzyło się w ruchu klimatycznym od dziesięcioleci. Dziewczynka przyciąga uwagę, wprowadza temat ochrony środowiska do debaty publicznej i, co najważniejsze, inspiruje innych do działania. I choć walkę o klimat zaczęła oczywiście od siebie i swojej rodziny, m.in. nakłaniając rodziców do rezygnacji z latania samolotem (dla mamy, która jest podróżującą po świecie śpiewaczką operową, było to naprawdę spore wyzwanie) czy niejedzenia mięsa, to cały czas powtarza, że oprócz indywidualnych zmian ważne są konkretne działania systemowe.

Czytaj także: Jak zatrzymać katastrofę klimatyczną

Emma González o dostępie do broni w USA

Inną aktywną nastolatką jest Emma González, nieformalna przywódczyni i symbol protestów przeciw prawu o dostępie do broni. Po masakrze w szkole w Parkland na Florydzie, gdzie 19-latek zastrzelił z karabinu 17 uczniów i nauczycieli i ranił kilkanaścioro innych, młodzi zaczęli strajkować. Emma, z ogoloną głową i wielkimi, smutnymi oczami, wygłosiła poruszające przemówienie.

Emma GonzálezJonathan Ernst/Reuters/ForumEmma González

Dziewczyna uczestniczyła w każdej demonstracji, pojawiała się w mediach społecznościowych i telewizji, za każdym razem podkreślając, że zabójca był nie tylko zamachowcem, ale i ofiarą obowiązujących w USA przepisów, pozwalających kupić pistolet bez pozwolenia czy licencji. González przypominała o mocnej pozycji antyamerykańskiego NRA (Narodowego Stowarzyszenia Strzeleckiego), oskarżała dorosłych o bezczynność, a samego Trumpa – o wspieranie zwolenników łatwego dostępu do broni. Była rzeczowa, spokojna, nieustępliwa.

Dzięki niej i jej kolegom blisko dwa miesiące po masakrze ustawodawcy z Florydy przyjęli ustawę o bezpieczeństwie publicznym, która podniosła wiek niezbędny do zakupu broni z 18 do 21 lat i wprowadziła trzydniowy okres oczekiwania na broń.

Ahed Tamimi przeciwko izraelskiej okupacji wojskowej

Inną nastoletnią ikoną jest Ahed Tamimi, 17-letnia Palestynka, którą zatrzymano m.in. za kopanie izraelskiego żołnierza. Zajście miało miejsce na Zachodnim Brzegu, który teoretycznie jest terytorium palestyńskim, od lat zasiedlanym przez Izrael i podlegającym okupacji wojskowej.

Ahed TamimiAmmar Awad/Reuters/ForumAhed Tamimi

Cała rodzina Tamimi to weterani protestów przeciw izraelskiemu osadnictwu, ale to bezkompromisowa kilkunastoletnia Ahed z burzą jasnych kręconych włosów stała się bohaterką i twarzą ruchu oporu. W zeszłym roku za udział w protestach została na osiem miesięcy aresztowana. Co tylko umocniło jej pozycję.

Malala Yousafzai przeciw dyskryminacji dziewczynek

Gdy miała 11 lat, Malala Yousafzai zaczęła pisać dziennik o swoim życiu w Pakistanie, rządzonym wówczas przez talibów. Dziewczynka prowadziła blog pod pseudonimem i raz w tygodniu odbywała rozmowę z korespondentem BBC.

Opowiadała, że boi się chodzić do szkoły, w ogóle obawia się wychodzić z domu, bo „talibowie inaczej traktują dziewczynki niż chłopców, mogą oblać jej twarz kwasem, skrzywdzić ją, a nawet zabić”. Chciała zostać lekarzem, ale czuła, że plany i marzenia zostaną jej odebrane, bo nie może się uczyć. Z czasem zaczęła też występować publicznie, m.in. na gali oświatowej, gdzie uhonorowano ją pakistańską nagrodą National Peace Prize.

Malala YousafzaiEuropean Parliament/Flickr CC by 2.0Malala Yousafzai

Jej aktywność dostrzegli też niestety talibowie i w 2012 r. próbowano ją zabić. Cudem przeżyła. Po kilku tygodniach w pakistańskim szpitalu trafiła na rehabilitację do Wielkiej Brytanii. Stała się ikoną walki o dostęp do edukacji, ale i o prawa kobiet. W 2013 r. dostała europejską nagrodę Sacharowa, tygodnik „Time” uznał ją za jedną z najbardziej wpływowych osób na świecie, a w 2014 r. została najmłodszą w historii laureatką Pokojowej Nagrody Nobla. Dziś ma 20 lat, mieszka w Wielkiej Brytanii i prowadzi Fundację Malala, wspierającą dostęp do powszechnej edukacji, promującą programy oświatowe i działalność na rzecz walki z analfabetyzmem.

Amika George przeciwko wykluczeniu menstruacyjnemu

Równie inspirujący okazał się głos 17-letniej Brytyjki Amiki George, która podjęła działanie pod wpływem dokumentu na temat ubóstwa i związanego z nim wykluczenia. Zaskoczyło ją, że problem nazywany dzisiaj „biedą menstruacyjną” nie dotyczy tylko kobiet i dziewczynek w Indiach czy Afryce, ale i młodych Brytyjek, które nie mają pieniędzy na środki higieniczne, więc używają prowizorycznych podkładów, np. ze skarpetek albo ubrań, a niekiedy opuszczają z tego powodu zajęcia w szkole.

Amika rozkręciła kampanię #FreePeriods, przygotowała petycję wzywającą rząd do zapewnienia dziewczętom bezpłatnego dostępu do środków higienicznych i zorganizowała wielki czerwony protest w centrum Londynu.

Młodzi chcą inspirować do działań

Na tym lista oczywiście się nie kończy. W przeszłości, w latach 70., mówiono o Hectorze Pietersonie z południowoafrykańskiego Soweto, który w wieku 12 lat stał się symbolem sprzeciwu wobec apartheidu. W latach 80. ambasadorką pokoju okrzyknięto kilkunastoletnią Amerykankę Samanthę Smith, która napisała list do urzędującego w ZSRR Jurija Andropowa z prośbą o wyjaśnienie konfliktu między mocarstwami i pytaniem, czy mogłaby jakoś zapobiec zapowiadanej wojnie nuklearnej. A na przełomie lat 80. i 90. ikoną walki z wykorzystywaniem dzieci do pracy stał się Pakistańczyk Iqbal Masih. Sprzedano go do fabryki dywanów, kiedy miał cztery lata. Ciężko pracował, nie dojadał. Miał 12 lat, kiedy udało mu się uciec; wyglądał jak sześciolatek. Jego zaangażowanie nie rozwiązało problemu, ale przyczyniło się do oswobodzenia kilku tysięcy młodych osób i zwróciło uwagę na problem handlu dziećmi i ich niewolniczej pracy.

Problemami tego świata nie zajmują się tylko nastoletni aktywiści, ale to im często udaje się lepiej nagłośnić jakąś sprawę, dotrzeć do ludzi. Zarażają entuzjazmem, przyciągają prostym przekazem, szczerością intencji. Nie interesuje ich jeszcze polityka, nie chcą przypodobać się żadnej konkretnej partii ani przyciągnąć niezdecydowanych wyborców.

Liczą raczej na efekt, chcą rozwiązać problem albo przynajmniej go nagłośnić. Oczywiście fenomen nastoletnich aktywistów łatwo sprowadzić do stwierdzenia, że młodzież ma idealistyczne przekonania i jest szczególnie skłonna do ofiarności. Wielu psychologów twierdzi też, że z tego się wyrasta, a entuzjazm z czasem przygasa. Niezależnie jednak od tych sądów nastoletni aktywiści często rozpoczynają procesy, które potem żyją już swoim życiem. Trzeba było ich zaangażowania, żeby jakiś problem stał się priorytetem.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną