Świat

Wietrzenie sojuszy

Niemcom zawalił się świat liberalnej demokracji, w który gorąco wierzyli

„Europa musi się nastawić na to, że stosunki transatlantyckie już nie będą takie jak dawniej” – twierdzi Christoph von Marschall. „Europa musi się nastawić na to, że stosunki transatlantyckie już nie będą takie jak dawniej” – twierdzi Christoph von Marschall. Stephen Crowley/The New York Times / EAST NEWS
Niemcom zawalił się świat liberalnej demokracji, w który gorąco wierzyli. Trump, brexit, skręcająca ku nacjonalizmom Europa Wschodnia. Teraz na nowo oceniają historię po 1989 r.
Niemcom umyka, że między Rosją i Niemcami żyje 190 mln ludzi – o 50 mln więcej niż w Rosji.Stephen Crowley/The New York Times/EAST NEWS Niemcom umyka, że między Rosją i Niemcami żyje 190 mln ludzi – o 50 mln więcej niż w Rosji.

Spore poruszenie wywołał esej Thomasa Baggera „Świat według Niemiec. Inne spojrzenie na rok 1989”, opublikowany niedawno w „Washington Quarterly”. Doradca prezydenta Niemiec tłumaczy w nim Amerykanom, że Trump i brexit wyszarpują Niemcom spod nóg powojenny dywan. I że jest to przejaw globalnego kryzysu tej demokracji, którą po wojnie eksportowali Amerykanie, a Niemcy uznali za zwieńczenie swej pokrętnej historii. „Teraz jednak rozwiewa się ich naiwny optymizm, że przyszłość to liberalna demokracja, wolny rynek i ponadnarodowe instytucje” – pisze Bagger.

1.

Rok 1989 wzmocnił niemiecki pacyfizm. Zapomniano, że to amerykański parasol atomowy i podtrzymanie Berlina Zachodniego umożliwiły cud gospodarczy lat 50. i nową politykę wschodnią. Ośmieliła ona dysydentów w bloku wschodnim i doprowadziła do upadku komunizmu. A amerykańska wojna w Iraku miała potwierdzać tezę, że przyszłością nie są takie operacje wojskowe, mediacja i soft power społeczeństwa obywatelskiego. Anarchiczne stosunki między państwami miały się zmienić w globalną politykę wewnętrzną, zbliżając także Rosję.

Powtarzając tę mantrę – ciągnie Bagger – Niemcy zlekceważyły światowy przewrót w drugiej dekadzie XXI w. Przygasł wtedy blask 1989 r. Putin, wracając w 2012 r. na Kreml, zdefiniował przyszłość Rosji nie przez współpracę, lecz w opozycji do Zachodu i w 2014 r. najechał Ukrainę. Arabska wiosna doprowadziła do chaosu w regionie i wojny w Syrii. Nawet jeśli w 2015 r. niemiecka „kultura powitania” uchodźców początkowo zaimponowała sąsiadom, to szybko oburzyło ich wezwanie, by wzięli na siebie część skutków niemieckiej decyzji o otwarciu granic. Także w Niemczech ujawnił się opór. W ciągu trzech lat prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) weszła do Bundestagu i wszystkich landtagów.

Polityka 19.2019 (3209) z dnia 07.05.2019; Świat; s. 46
Oryginalny tytuł tekstu: "Wietrzenie sojuszy"
Reklama