Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Coraz mniejsza wyspa

Brunatniejąca Anglia

Karol Marks powiedział kiedyś, że historia najpierw wydarza się jako tragedia, a potem powtarza jako farsa. W przypadku Wielkiej Brytanii mamy do czynienia z procesem raczej odwrotnym. Angielski faszyzm najpierw wydarzył się jako farsa, a dopiero dziś zaczyna przeradzać się w siłę, która doprowadziła do narodowej tragedii, jaką stał się brexit.

Kiedy w latach 30. na horyzoncie brytyjskiej polityki pojawił się Oswald Mosley ze swoim ugrupowaniem otwarcie sprzyjającym Hitlerowi i jego nowym porządkom, uzyskał on niewielkie wsparcie kilku renegackich rodów arystokratycznych. Reszta publiczności potraktowała go tak, jak na to zasłużył: jako dziwaka – „nazistę z księżyca” – którego umiłowanie autorytarnych metod nie przystaje do brytyjskiej tradycji parlamentarnej.

Nie znaczy to, rzecz jasna, że Zjednoczone Królestwo to arkadia wolna od rasizmu i suprematystycznych ideologii w Kiplingowskim stylu „brzemienia białego człowieka”; cała kolonialna historia Wysp podszyta jest przekonaniem o wyższości białej rasy.

Polityka 19.2019 (3209) z dnia 07.05.2019; Komentarze; s. 9
Oryginalny tytuł tekstu: "Coraz mniejsza wyspa"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >