Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Przez zaniechanie

Sri Lanka: recepta na bałagan

Na Sri Lance zginęło ponad 250 osób. Na Sri Lance zginęło ponad 250 osób. Ishara S. Kodikara/AFP / EAST NEWS

Sri Lanka pogrążona jest w żałobie po wielkanocnych zamachach na kościoły i luksusowe hotele, w których zginęło ponad 250 osób, w tym 40 cudzoziemców; obowiązuje zakaz zakrywania twarzy, trwa stan wyjątkowy – i proces rozliczeń. Radykalni muzułmanie z małej lokalnej organizacji NTJ kaznodziei Zahrana Hashima, którzy przeprowadzili samobójcze zamachy, byli znani policji, środowisko muzułmańskie (stanowią 10 proc. ludności wyspy) ostrzegało przed rosnącą w siłę grupą radykałów, ale dotychczas nie było istotnych konfliktów z lokalnymi chrześcijanami (stanowiącymi jeszcze mniejszą grupę wyznawców). Jeszcze w grudniu policja odnalazła kryjówkę z materiałami wybuchowymi, ale nie miało to dalszych konsekwencji. W marcu wywiad indyjski przekazał szczegółowe informacje na temat planowanych zamachów, z przesłuchań jednego z dżihadystów ISIS, ale zlekceważono je. ISIS, po fakcie, ogłosiła, że stoi za zamachami; kilkunastu Lankijczyków walczyło w jej szeregach w Syrii i Iraku. Sam Hashim wysadził się w jednym z hoteli, co znamienne, zamachowcy byli dobrze wykształceni i sytuowani, jeden z nich studiował inżynierię kosmiczną w Wielkiej Brytanii, dwaj byli synami jednego z największych na wyspie handlarzy przyprawami.

Ale to nie oni byli na celowniku służb, które zajmowały się głównie tym, aby nie odrodził się terroryzm tamilski. Ten celownik był zresztą od wielu miesięcy rozregulowany z powodu zimnej wojny prezydenta z premierem. Prezydent Sirisena próbował odsunąć od władzy swojego dawnego sojusznika premiera Wickremensingę i mianował niedawnego wroga obu, autorytarnego byłego prezydenta Rajapaksę. Ale Sąd Najwyższy przywrócił wszystko tak, jak było. W tej sytuacji ginęły ważne depesze, a Rada Bezpieczeństwa Narodowego stała się ciałem papierowym. Na ten bałagan Rajapaksa ma gotową receptę: lansuje swojego brata Gatabaya, dawnego ministra obrony, który dobrze znanymi sposobami chętnie przywróci porządek.

Polityka 19.2019 (3209) z dnia 07.05.2019; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Przez zaniechanie"
Reklama