Świat

Latynoskie lustro

Lekcje populizmu z Ameryki Południowej

Jair Bolsonaro, jeszcze jako kandydat na prezydenta Brazylii, na stadionie Allianz Parque w São Paulo. Jair Bolsonaro, jeszcze jako kandydat na prezydenta Brazylii, na stadionie Allianz Parque w São Paulo. Alexandre Schneider / Getty Images
Hegemonia jednego nurtu politycznego daje się odwrócić. Na lepsze i na gorsze. Nie ma jednak cudownej recepty, jak tego dokonać.
Gdyby Lula da Silva był na wolności i startował w wyborach, Bolsonaro prawdopodobnie by z nim przegrał.Ministério da Cultura/Wikipedia Gdyby Lula da Silva był na wolności i startował w wyborach, Bolsonaro prawdopodobnie by z nim przegrał.

No to jesteśmy w jednym klubie! – wita mnie z gorzkim uśmiechem brazylijski znajomy ze świata akademickiego po zwycięstwie Jaira Bolsonaro. To aluzja do tego, że nowy prezydent Brazylii i obóz władzy w Polsce reprezentują podobny typ prawicowego populizmu. Inny znajomy, z Peru, wrzuca uwagę, że jesteśmy w Polsce prekursorami – jednymi z tych, którzy wyznaczyli wzorzec populizmu w tradycjonalno-nacjonalistycznym sosie. Pierwszy był Orbán na Węgrzech – odbijam piłeczkę.

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Związek Marii Kazimiery z Janem

Maria Kazimiera d’Arquien, partnerka Sobieskiego w sypialni i dyplomacji.

Jerzy Besala
16.07.2019