Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Półwysep dwóch biegunów

WŁOCHY: Dwa kraje w jednym

W sycylijskim miasteczku Corleone... W sycylijskim miasteczku Corleone... Alessio Mamo/Redux Pictures / EAST NEWS
To dobry materiał do rozważań na wakacyjne podróże po Włoszech. Z jakiego powodu – zjednoczone ponad 150 lat temu – pozostają tak widocznie podzielone na dwie tak różne części?
Zakład fryzjerski w Celano. Na południu zarabia się o połowę mniej i żyje trzy lata krócej.Stefano Rellandini/Reuters/Forum Zakład fryzjerski w Celano. Na południu zarabia się o połowę mniej i żyje trzy lata krócej.

I znów powtórzył się schemat włoskiej polityki. W majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego północ zagłosowała na skrajnie prawicową Ligę Matteo Salviniego, a południe na populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd. Taka dwubiegunowość to nic nowego. Gdy w 1946 r. spytano Włochów w referendum, co sądzą o utrzymaniu monarchii, 54 proc. obywateli zażądało republiki, przy czym przewagę republikanom dała północ, podczas gdy południe pozostawało wierne dynastii sabaudzkiej. Później południe regularnie głosowało na partię chadecką, natomiast północne regiony Emilii-Romanii, Toskanii, Umbrii oraz Marchii Ankońskiej, nazywane zona rossa, na opak, popierając partię komunistyczną.

Strefę pęknięcia Włoch mniej więcej na pół najłatwiej uchwycić na tak popularnej latem Autostradzie Słońca, długiej na 760 km, biegnącej z Mediolanu do Neapolu. Podróż zaczyna się na przedmieściach stolicy Lombardii, gęsto zabudowanych biurami i fabrykami. Szyldy kolejnych firm towarzyszą nam wciąż w pobliżu Parmy, widać Targi Parmeńskie i olbrzymią fabrykę firmy Barilla, producenta makaronu. Ale po minięciu uniwersytecko-przemysłowo-handlowej Bolonii – w jej okolicach powstają Ferrari, Lamborghini i motory Ducati – widoki powoli zaczynają się zmieniać. Przemysł ustępuje w miarę zbliżania się do Rzymu przez Toskanię, Umbrię i Lacjum. Za to za Rzymem pozostaje w zasadzie tylko majestatyczny i surowy krajobraz Kampanii.

Pejzaż ma odbicie w statystykach. Produkt krajowy brutto na południu Włoch był w 2017 r. o 45 proc. mniejszy niż na północy, stąd różnica w budżetach gospodarstw domowych. W południowym regionie Kalabrii wynosi przeciętnie 12,7 tys. euro na osobę rocznie, a w północnej Prowincji Autonomicznej Bolzano 25 tys. Najprostszym objaśnieniem względnej biedy południa i zamożności północy jest bogactwo poplątanej historii Półwyspu Apenińskiego.

Polityka 32.2019 (3222) z dnia 06.08.2019; Świat; s. 53
Oryginalny tytuł tekstu: "Półwysep dwóch biegunów"
Reklama