Świat

Wejdą?

Hongkongowi grozi pacyfikacja?

Hongkong: władze i państwowe, i miejskie, zamiast obniżać napięcie, prowokują demonstrantów. Hongkong: władze i państwowe, i miejskie, zamiast obniżać napięcie, prowokują demonstrantów. Eloisa Lopez/Reuters / Forum
Spieszmy się kochać Hongkong, przynajmniej taki, jaki znamy.

Jeszcze kilka miesięcy temu pacyfikacja zbuntowanej, na wpół niezależnej metropolii wydawałaby się niemożliwa, ale dziś nie jest to wcale tak nieprawdopodobne. Protesty trwają od marca, gromadziły miliony obywateli i nie słabną. Zaczynało się od pokojowych okupacji i śpiewania chrześcijańskiego psalmu, teraz w ruch regularnie idą kamienie, koktajle Mołotowa z jednej oraz pałki i gaz łzawiący z drugiej strony. W pierwszych dniach sierpnia zorganizowano strajk generalny, który sparaliżował metro i dworce autobusowe, tysiące manifestowały w hali lotniska, jednego z najważniejszych w Azji.

Polityka 32.2019 (3222) z dnia 06.08.2019; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Wejdą?"

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Ciemne strony zakupowego szaleństwa

Choć w te święta oszczędzać jeszcze nie będziemy, moda na zakupowe szaleństwa powoli się kończy. Na drodze rozpasanej konsumpcji stają coraz głośniej wyrażane obawy o przyszłość. Zarówno naszych portfeli, jak i naszej planety.

Cezary Kowanda
03.12.2019