Świat

Kościuszko z Lenina

Białorusini podkradają nam Kościuszkę

Konflikt o narodowość Kościuszki – dla niego samego pewnie zupełnie abstrakcyjny – pomógł wypromować go na Białorusi. Konflikt o narodowość Kościuszki – dla niego samego pewnie zupełnie abstrakcyjny – pomógł wypromować go na Białorusi. Ze zbiorów Pawła Podniesińskiego
Białorusini ostro spierają się, czy Tadeusz Kościuszko nadaje się na ich bohatera narodowego. Sprawa ma wymiar geopolityczny.
Pomnik Tadeusza Kościuszki w Mereczowszczyźnie.Sura Ark/Alamy Stock Photo/BEW Pomnik Tadeusza Kościuszki w Mereczowszczyźnie.

Zeszłej zimy grupa około stu osób zwróciła się z propozycją do władz Mińska, by jednej z ulic patronował Tadeusz Kościuszko, bohater m.in. antyrosyjskiego powstania z 1794 r. Choć ma już swoje ulice w kilku miejscowościach na zachodzie kraju, w tym w Grodnie i w Brześciu, a nawet w rosyjskim Petersburgu, to urzędnicy odmówili. Powołali się na opinię Narodowej Akademii Nauk Białorusi. Po naciskach jednego z obywateli opinię właśnie upubliczniono, sygnował ją prof. Siergiej Czyżyk, zastępca przewodniczącego prezydium Akademii.

Polityka 34.2019 (3224) z dnia 20.08.2019; Świat; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Kościuszko z Lenina"

Warte przeczytania

Czytaj także

Ludzie i style

Janusz Dzięcioł w szponach szołbizu

Wyluzowany Janusz Dzięcioł powtarza do kamery, że nie lubiłby siebie, gdyby się zmienił, dlatego się nie zmieni, chociaż kto wie, co sława przyniesie. Szołbiznes, mówią ludzie, jest jak walec, każdego rozgniecie, każdą głębię duchową zniweluje. Czy normalny człowiek po wygraniu bardzo popularnego programu telewizyjnego może z wygranym półmilionem złotych w kieszeni wrócić do bloków, do pracy?

Sławomir Mizerski
30.06.2001