Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Dziel i uciekaj

WIELKA BRYTANIA: Logika upadłego imperium

Korowód łodzi na Tamizie z flagami symbolizującymi wszystkie państwa  Commonwealthu. Korowód łodzi na Tamizie z flagami symbolizującymi wszystkie państwa Commonwealthu. David Cannon/DP / Getty Images
Hongkong, Kaszmir, Cypr, brexit – wszystkimi tymi aktualnymi kryzysami rządzi logika dawno upadłego imperium.
Znaczek wydany z okazji Igrzysk Imperium Brytyjskiego i Wspólnoty Brytyjskiej w 1958 r.Scan Garmuch/Wikipedia Znaczek wydany z okazji Igrzysk Imperium Brytyjskiego i Wspólnoty Brytyjskiej w 1958 r.

Rozdzielone tysiącami kilometrów kryzysy, o zupełnie innej intensywności, charakterze i ewentualnych następstwach, coś jednak je łączy. I nie jest to język angielski, w którym ich strony często się kłócą. Łączy je spadek po imperium, które w podręcznikach do historii jest już dawno martwe, ale jego konsekwencje co chwila przebijają się na pierwsze strony gazet strony.

Nie chodzi tu wcale o przypisywanie imperium brytyjskiemu, bo oczywiście o nim tu mowa, całego zła świata. Choć zapewne jego grzechami można byłoby obdzielić kilka innych mocarstw. Waży tu raczej pewien sposób myślenia o podbojach, a przede wszystkim o zachowaniu kontroli nad krajami wielokrotnie rozleglejszymi i ludniejszymi niż metropolia. W tym celu imperialni Brytyjczycy stworzyli logikę imperium realizowaną przez kolejnych namiestników Londynu na całym świecie. A dziś – o paradoksie! – przejętą przez wiele byłych kolonii brytyjskich.

Niall Ferguson, historyk celebryta, w głośnej książce „Imperium” przekonuje, że „żadna inna organizacja polityczna w historii nie zrobiła więcej dla promocji wolnego przepływu towarów, kapitału i pracy niż Imperium Brytyjskie… I żadna inna organizacja nie zrobiła więcej, aby narzucić zachodnie standardy prawa i porządku na całym świecie”.

Można tylko dodać, że nikt bardziej niż Brytyjczycy nie przyczynił się do globalizacji zasady: divide et impera, dziel i rządź. Czyli logiki, według której, aby utrzymać władzę nad silniejszym organizmem, wystarczy skonfliktować go wewnętrznie i wystąpić w roli arbitra. Zabieg ten zawsze ma jednak długotrwałe efekty uboczne: uprzedzenia, nienawiść, agresję, a w praktyce często śmierć milionów osób.

1.

Gdyby szukać podobieństwa między aktualnymi kryzysami w Hongkongu i Kaszmirze, byłaby nim właśnie owa imperialna logika.

Polityka 36.2019 (3226) z dnia 03.09.2019; Świat; s. 48
Oryginalny tytuł tekstu: "Dziel i uciekaj"

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama