Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Malediwy w szponach mocarstw

Pierwszy w dziejach archipelagu, most im. Przyjaźni Chińsko-Malediwskiej. Pierwszy w dziejach archipelagu, most im. Przyjaźni Chińsko-Malediwskiej. materiały prasowe

Ten archipelag 1200 wysepek tradycyjnie był uważany za indyjską strefę wpływów, w końcu leży na Oceanie Indyjskim. To Indie uratowały (w 1988 r.) dyktatora Maumoona Abdula Gayooma przed zamachem stanu; i to Indie obdarzył osobistą przyjaźnią Mohamed Nasheed, który doszedł do władzy (w 2008 r.) po obaleniu dyktatury. Ambasada Indii uchroniła go przed aresztowaniem (w 2012 r.), kiedy oskarżono go o dyktatorskie zapędy. Wtedy do władzy doszedł Abdulla Yameen, przyrodni brat dyktatora, i powiedział Indiom: stop! Zerwał kontrakt na rozbudowę lotniska oraz wiele innych i usunął indyjski kontyngent wojskowy, zajmujący się ratownictwem morskim i walką z piratami. Puste miejsce natychmiast zajęły Chiny, Malediwy znalazły się na nowym jedwabnym szlaku, a najbardziej spektakularnym dowodem stał się imponujący, pierwszy w dziejach archipelagu, most im. Przyjaźni Chińsko-Malediwskiej. Łączy stolicę Male z Hulhumale, jej szybko rosnącymi suburbiami, również za sprawą chińską, na sztucznie usypanych terenach. Chińczycy otrzymali koncesję na rozbudowę turystyczną 17 wysp. A oficjalną przyjaźń przypieczętowała wizyta samego prezydenta Xi.

Ale i Yameenowi szybko powinęła się noga. Nowym prezydentem (w 2018 r.) został Ibrahim Mohamed Solih, kolega z dzieciństwa Nasheeda, który stanął teraz na czele parlamentu. Zaczęło się wybrzydzanie na Chińczyków: że betonowe odpady wrzucają do morza, że polują na rekiny oraz że pokątnie sprzedają malediwski piasek. No i zadłużyli już u siebie gospodarzy na 3,4 mld dol. (przy 5,3 mld dol. PKB), a Indie chciały zbudować rzeczony most dużo taniej. Oficjalny powrót Indii na te tereny potwierdziła wizyta samego premiera Modiego. Ale raz implantowanych Chińczyków trudno zniechęcić, tym bardziej że już co piąty turysta, zostawiający tu kasę, przybywa z Chin (a z Indii tylko 6 proc.

Polityka 46.2019 (3236) z dnia 12.11.2019; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 13
Reklama