Świat

Nie traćcie czasu

Giorgio Gori (w szarfie). Giorgio Gori (w szarfie). AN
Rozmowa z burmistrzem Bergamo Giorgio Gorim o tym, jak się stawia czoło pandemii w jej epicentrum i dlaczego nie musi nikogo przeganiać z ulicy.
Nie ma nikogo w Bergamo, kto nie miałby przyjaciela czy krewnego zmarłego na koronawirusa.Claudio Furlan/LaPresse/AP/EAST NEWS Nie ma nikogo w Bergamo, kto nie miałby przyjaciela czy krewnego zmarłego na koronawirusa.

MICHAŁ GÓRSKI: – Bergamo to epicentrum pandemii we Włoszech. Czy mógłby pan opisać, co się dzieje w mieście?
GIORGIO GORI: – Sytuacja jest poważna. Nadal mamy bardzo dużo zarażonych, zgodnie z oficjalnymi danymi nasza prowincja jest najbardziej dotknięta w całym kraju. Ale te dane nie oddają złożoności problemu. Wielu mieszkańców Bergamo choruje i umiera w domu lub w zakładach opieki, a nie robi się im testów, więc nie są uwzględniani w statystykach Lombardii.

Polityka 15.2020 (3256) z dnia 07.04.2020; Świat; s. 49

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

„Motel Polska”, czyli perwersyjna propaganda PiS

O nie, „Motel Polska” to nie jest produkcja żenująca. Nie jest obciachem, popisem złego gustu i amatorszczyzny. To produkt jak najbardziej przemyślany, diablo przewrotny i wyrachowany.

Jan Hartman
01.12.2020