Świat

Łajno na garniturze

FRANCJA: Koniec kuźni elit

Rocznik 2004 absolwentów ENA z dzisiejszym prezydentem Emmanuelem Macronem i jego sześcioma bliskimi kolegami, rówieśnikami, z których każdy dziś zajmuje wysokie stanowisko w wielkich koncernach, bankowości i dyplomacji. Rocznik 2004 absolwentów ENA z dzisiejszym prezydentem Emmanuelem Macronem i jego sześcioma bliskimi kolegami, rówieśnikami, z których każdy dziś zajmuje wysokie stanowisko w wielkich koncernach, bankowości i dyplomacji. materiały prasowe
Koniec świata! Prezydent Macron likwiduje kuźnię politycznych elit Francji, słynną paryską ENA, jądro merytokracji.
École nationale d'administration. Siedziba paryska.LPLT/Wikipedia École nationale d'administration. Siedziba paryska.

We Francji najwyższe stanowiska osiąga się nie przez partię, ale przez szkołę. Tak przynajmniej dowodzi statystyka. Jak najłatwiej zostać tam prezydentem czy premierem? Oto recepta.

Oczywiście dobrze jest przyjść na świat w inteligenckiej rodzinie. Ale ważniejsze, by dostać się – po konkursie – do jednego z kilku renomowanych paryskich liceów, Henryka IV czy Ludwika Wielkiego. Dalej już obowiązkowo zdać na studia (znów konkurs) do jednej z tzw. grandes écoles, dosł.

Polityka 22.2020 (3263) z dnia 26.05.2020; Świat; s. 46
Oryginalny tytuł tekstu: "Łajno na garniturze"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Historia słynnego agenta 007

23 filmy, sześciu aktorów użyczających twarzy głównemu bohaterowi, mnóstwo wypitych Martini, rozbitych aut i uwiedzionych kobiet. Filmowy James Bond, od pięciu dekad obecny na ekranach, pobił rekord, do którego nie zbliżyła się żadna inna filmowa seria.

Katarzyna Czajka
02.10.2012