Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Bomba tiktokowa

Próby zakładania kagańców na sieć zwykle natrafiają na społeczny opór. Próby zakładania kagańców na sieć zwykle natrafiają na społeczny opór. iStockphoto / Getty Images
Wypowiadając wojnę chińskim aplikacjom na smartfony, takim jak TikTok, Donald Trump próbuje zdalnie sterować internetem. Pytanie: którym?
Gdyby Donaldowi Trumpowi powiodła się ofensywa przeciwko TikTokowi, globalizacja sieci – uznawana raczej za zaletę – stałaby się fikcją.Tom Brenner/Reuters/Forum Gdyby Donaldowi Trumpowi powiodła się ofensywa przeciwko TikTokowi, globalizacja sieci – uznawana raczej za zaletę – stałaby się fikcją.

Prezydent nie dyskutuje, lecz stawia ultimatum: albo chińskie aplikacje, zwłaszcza TikTok, zmienią w USA właścicieli, albo zostaną zablokowane jego dekretem. Według Trumpa technologie z Chin zagrażają bezpieczeństwu Ameryki. Te same argumenty przećwiczył już przy okazji sporu o giganta telekomunikacyjnego Huawei, na tym samym odcinku wojny handlowej z Pekinem.

Trump poinformował, że Amerykanie od 20 września mają m.in. zaniechać jakichkolwiek transakcji z firmą ByteDance Ltd, do której TikTok należy.

Polityka 34.2020 (3275) z dnia 18.08.2020; Świat; s. 48
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >