Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Kto to teraz kupi

CHINY: Kłopot z miastami jednobranżowymi

Mało znane na Zachodzie Yiwu jest jednym z najważniejszych adresów w Chinach dla handlarzy i zaopatrzeniowców z krajów rozwijających się, którzy poszukują towarów różnej jakości. Mało znane na Zachodzie Yiwu jest jednym z najważniejszych adresów w Chinach dla handlarzy i zaopatrzeniowców z krajów rozwijających się, którzy poszukują towarów różnej jakości. materiały prasowe
W Yiwu, na wschodzie Chin, powstaje dwie trzecie dekoracji świątecznych świata. Takie monotematyczne miasta, jakich tu wiele – wyspecjalizowane w jednym produkcie – mogą mieć spore kłopoty.
Uwijający się robotnicy nie zawsze wiedzą, co produkują.Xinhua/Eyevine/EAST NEWS Uwijający się robotnicy nie zawsze wiedzą, co produkują.

Ponad 600 firm z Yiwu oferuje wszystko to, co zwłaszcza Europejczykom i Amerykanom potrzebne jest do poczucia magii świąt w najbardziej komercyjnym wymiarze: sztuczne choinki i bombki, światełka, ozdoby i ozdóbki, renifery, sanie i rzecz jasna samych mikołajów – z plastiku bądź pluszu.

Święta w Yiwu już się zaczęły, tamtejsi wytwórcy weszli w najgorętszy okres roku. Raz, że temperatury sięgają 40 st. C, a dwa, że produkcja idzie pełną parą, by zrealizować zamówienia, które na początku października zostaną zapakowane do kontenerów i wysłane z portu w nieodległym Szanghaju w kilkutygodniowy rejs na Pacyfik i Atlantyk.

Polityka 35.2020 (3276) z dnia 25.08.2020; Świat; s. 56
Oryginalny tytuł tekstu: "Kto to teraz kupi"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >