Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Brud na kamaszach

Niemiecka armia znów z poboru?

Powrót do armii z poboru rozwiązałby problemy Niemiec: przywróciłby służbę zastępczą i zlikwidowałby deficyt rąk do pracy w sektorze usług społecznych. Powrót do armii z poboru rozwiązałby problemy Niemiec: przywróciłby służbę zastępczą i zlikwidowałby deficyt rąk do pracy w sektorze usług społecznych. Getty Images
Kiedy Niemcy debatują nad swoją armią, ma to zawsze szczególny kontekst i znaczenie. Teraz myślą o przywróceniu powszechnego poboru, aby osłabić w wojsku wpływy skrajnej prawicy.
Dzięki przywróceniu poboru wyalienowana armia zawodowa znowu będzie odbiciem całego społeczeństwa i przestanie przyciągać skrajnych prawicowców.Getty Images Dzięki przywróceniu poboru wyalienowana armia zawodowa znowu będzie odbiciem całego społeczeństwa i przestanie przyciągać skrajnych prawicowców.

Niemiecki rząd otrzymał pierwsze informacje o nadejściu puczystów 13 marca o 23.00. Brygada Ehrhardt, elitarna konserwatywna jednostka, która rozkazem ministra obrony miała zostać rozwiązana, ruszyła na berlińską dzielnicę rządową. Cel: obalić gabinet składający się z socjaldemokratów, chadeków i liberałów, wstrzymać rozbrojenie armii i rozwiązanie brygady. Na nocnej odprawie z generalicją minister obrony dowiedział się, że armia nie będzie broniła rządu, bo jak powiedział jeden z dowódców „armia do armii nie strzela”.

Polityka 36.2020 (3277) z dnia 01.09.2020; Świat; s. 42
Oryginalny tytuł tekstu: "Brud na kamaszach"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >