Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Świat

Dzika Francja

FRANCJA: Toksyczne słowo „zdziczenie”

Kryminolodzy nie mają najmniejszej wątpliwości, że wbrew panującym poglądom w społeczeństwie jest coraz mniej brutalizacji. Kryminolodzy nie mają najmniejszej wątpliwości, że wbrew panującym poglądom w społeczeństwie jest coraz mniej brutalizacji. iStockphoto / Getty Images
Nad Sekwaną błyskawiczną karierę polityczną robi toksyczne słowo „zdziczenie”. Ale ważniejsze od tego, co ono oznacza, jest to, kto je wypowiada. I po co.
Protest pracowników policji po atakach na policjantów w Champigny-sur-Marne.Lucien Libert/Reuters/Forum Protest pracowników policji po atakach na policjantów w Champigny-sur-Marne.

Zaczęło się od tego, że nowy szef francuskiego MSW Gérald Darmanin powiedział w wywiadzie prasowym: „Trzeba położyć kres zdziczeniu części społeczeństwa”. Słowo „zdziczenie”, ensauvagement, wywołało gorącą do dziś dyskusję, poruszyło prezydenta i znanych intelektualistów. Wprawdzie minister tłumaczył, że użył tego terminu pod wpływem pogrzebu 25-letniej kobiety, żandarmerki, która zginęła, usiłując zatrzymać do kontroli pędzący ze skandaliczną prędkością samochód.

Polityka 42.2020 (3283) z dnia 13.10.2020; Świat; s. 56
Oryginalny tytuł tekstu: "Dzika Francja"
Reklama