Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Ivan Krastev: Świat się zakręcił

„Oskarżenia formułowane przez Trumpa o sfałszowaniu wyborów i szantażowanie urzędników, żeby zmienili wynik, a następnie podżeganie do ataku na Kapitol, pokazały, że populiści są nie tylko zaprzeczeniem liberalizmu, ale zagrażają samej demokracji” – twierdzi Ivan Krastev. „Oskarżenia formułowane przez Trumpa o sfałszowaniu wyborów i szantażowanie urzędników, żeby zmienili wynik, a następnie podżeganie do ataku na Kapitol, pokazały, że populiści są nie tylko zaprzeczeniem liberalizmu, ale zagrażają samej demokracji” – twierdzi Ivan Krastev. Łukasz Rayski
Ivan Krastev, politolog, o tym, co wybór Joe Bidena oznacza dla Europy i dla Polski oraz o Merkel, Putinie, Nawalnym i Chińczykach.
Ivan KrastevLengemann/Welt/ullstein bild/Getty Images Ivan Krastev

SŁAWOMIR SIERAKOWSKI: – Jesteśmy po inauguracji Joe Bidena i odejściu w niesławie Donalda Trumpa. Polski rząd postawił wszystko na Trumpa. Jakie mogą być tego konsekwencje?
IVAN KRASTEV: – Dla polskiego rządu dużą szkodą jest nawet nie to, że Trump opuszcza stanowisko, ale sposób, w jaki to robi. I to z trzech powodów. Gdy Trump dochodził do władzy, panowało przekonanie, że to część nieuchronnej zmiany w polityce z demokracji liberalnej na populizm. Przegrana Trumpa pokazuje, że nie ma żadnej nieuchronności, czyli że populiści nie są skazani na sukces, mogą też się wywrócić. Po drugie, panowało przekonanie, że populiści są przeciwieństwem liberalizmu, ale nie będą starali się obalić demokratycznego systemu. Oskarżenia formułowane przez Trumpa o sfałszowaniu wyborów i szantażowanie urzędników, żeby zmienili wynik, a następnie podżeganie do ataku na Kapitol, pokazały, że populiści są nie tylko zaprzeczeniem liberalizmu, ale zagrażają samej demokracji. A to nie wszystkim, którzy ich popierali, może się spodobać. Zrozumiała dla wszystkich definicja demokracji jest taka, że kto przegrywa wybory, opuszcza stanowisko. Trump nie chciał spełnić tego kryterium. Po trzecie, Polskie bezpieczeństwo fundamentalnie zależy od wsparcia USA. Wasz rząd będzie więc musiał porozumieć się z administracją Bidena, a ta będzie zwracać uwagę na respektowanie praworządności. Oczywiście dla USA Polska jest istotna w kontekście stawiania oporu rosyjskim zapędom do dominacji, ale warunkiem tego będzie respektowanie zasad demokracji liberalnej.

Tym bardziej że Biden dochodzi do władzy właśnie w chwale obrońcy demokracji i takie są wobec niego oczekiwania. W Polsce sporo dyskutowano o tym, jak opornie prezydent i rząd składali gratulacje Bidenowi. Czy to ma jakieś znaczenie w relacjach polsko-amerykańskich?

Polityka 6.2021 (3298) z dnia 02.02.2021; Rozmowa Polityki; s. 24
Reklama