Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Wilcza dyplomacja

CHINY: Kurs na ostrą dyplomację

Pokazująca mocarstwowość Chin superprodukcja
„Zhan Lang 2” (ang. „Wolf Warrior 2”). Pokazująca mocarstwowość Chin superprodukcja „Zhan Lang 2” (ang. „Wolf Warrior 2”). materiały prasowe
Nowe pokolenie chińskich dyplomatów już nie kładzie uszu po sobie. Dziś przesłanie jest jasne: jesteśmy mocarstwem, gotowym ostro bronić własnych interesów w każdym zakątku świata.
Od dojścia do władzy Xi Jinpinga w 2012 r. Pekin stawał się coraz bardziej asertywny. Przykręcono śrubę społeczeństwu, rozpoczęły się prześladowania Ujgurów, skasowano autonomię Hongkongu.Palacio do Planalto/Wikipedia Od dojścia do władzy Xi Jinpinga w 2012 r. Pekin stawał się coraz bardziej asertywny. Przykręcono śrubę społeczeństwu, rozpoczęły się prześladowania Ujgurów, skasowano autonomię Hongkongu.

„Australia jest jak guma do żucia, przyklejona do chińskiego buta” – napisał Hu Xijin, naczelny „Global Times”, międzynarodowej tuby Pekinu, po tym, jak Canberra zaproponowała dochodzenie w sprawie chińskich źródeł pandemii. Hu przebił szef „China Daily” w Brukseli, Chen Weihua, nazywając krytyczną wobec Pekinu ambasador USA po prostu „dziwką”.

Chiński konsul generalny w Kapsztadzie Lin Jing po tym, jak sekretarz stanu Mike Pompeo obwinił Chiny o wywołanie pandemii, skontrował: „Pandemia grypy 1918 r. zaczęła się w USA, pierwszy przypadek AIDS: w USA, kryzys finansowy 2008 r. – wywołany przez Wall Street”. A następnie zapytał, czy Stany Zjednoczone zostały pociągnięte do odpowiedzialności?

Przez lata przyzwyczailiśmy się do innych Chin. Tamtejsza dyplomacja emanowała spokojem, taktem i profesjonalizmem. Chińscy wysłannicy nienaganną angielszczyzną podkreślali wartości oenzetowskie: nieingerowanie w sprawy wewnętrzne (gdy podnoszono problem praw człowieka), poszanowanie suwerenności czy integralności terytorialnej (gdy wstawiano się za Tybetem).

11 lat temu, gdy gorącokrwisty student na Uniwersytecie Cambridge rzucił butem w premiera Wen Jiabao, ten z iście konfucjańską wspaniałomyślnością stwierdził, że studentowi potrzeba więcej edukacji. Ta wyrozumiałość bynajmniej nie była słabością: Chiny stanowczo broniły swoich interesów. Wszystko to jednak przedstawiano zgodnie z podstawową zasadą dyplomacji: „żelazna pięść w aksamitnej rękawiczce”.

Była to świadoma taktyka, ścisłe podążanie za politycznym testamentem Deng Xiaopinga. Twórca chińskiego cudu gospodarczego, odchodząc na polityczną emeryturę, przypomniał następcom starożytne maksymy. Jedna z nich brzmiała: „Nie podnoście głów!

Polityka 6.2021 (3298) z dnia 02.02.2021; Świat; s. 48
Oryginalny tytuł tekstu: "Wilcza dyplomacja"
Reklama