Świat

Bój o szczepionkę. Unia gra ostro z AstraZeneką

Szczepionka firmy AstraZeneca Szczepionka firmy AstraZeneca Frank Hoermann / Forum
Eksport szczepionek będzie do końca marca wymagał zezwoleń Brukseli. To reakcja na zapowiedzi AstraZeneki, że nie dostarczy obiecanej liczby dawek. „Musimy chronić naszych obywateli” – ogłosił wiceszef KE Valdis Dombrovskis.

Europejska Agencja Leków (EMA) zarekomendowała dziś dopuszczenie dwudawkowej szczepionki AstraZeneki do użytku w Unii dla wszystkich dorosłych. „Wykazała w badaniach ok. 60 proc. skuteczności” – ogłoszono.

Czy nie podkopie to zaufania do tego preparatu, podobnie jak decyzje części krajów? Niemcy już w czwartek ogłosiły, że będą podawać szczepionkę AstraZeneki tylko osobom poniżej 65. roku życia, a EMA przyznała, że brakuje danych, by dokładnie oszacować jej skuteczność w grupie 55 plus. Mimo to nie zawęziła rekomendacji. „Mamy nadzieję na więcej wyników badań w USA z dużym udziałem osób starszych” – oświadczył Marco Cavaleri z EMA.

Czytaj też: Szczepionki na covid. Komisja Europejska ostrzega koncerny

Eksport szczepionek pod kontrolą

Komisja Europejska latem 2020 r. zarezerwowała 400 mln dawek od AstraZeneki (300 mln do sierpnia 2021 r.), ale między Unią a koncernem od tygodnia toczy się bój z powodu ograniczenia planowanych zamówień do końca pierwszego kwartału z obiecanych 120 do 31 mln porcji.

„Nie chcemy blokować eksportu, ale dla przejrzystości wprowadzamy system zezwoleń na wywóz szczepionek poza Unię Europejską. Musimy chronić naszych obywateli. Nasze umowy muszą być respektowane” – ogłosił dziś wiceszef KE Valdis Dombrovskis. Producenci sześciu preparatów zamówionych przez UE, w tym już zatwierdzonych AstraZeneki, Moderny i BioNTech/Pfizera, będą musieli od soboty zgłaszać liczbę i kierunek ładunków. Władze krajów, w których mieszczą się fabryki, będą wydawać zezwolenia na eksport tylko po uzyskaniu pozytywnej opinii KE. Te restrykcyjne reguły wprowadzono na razie do końca marca, ale firmy będą musiały zaraportować także trzy miesiące wstecz.

Czytaj też: Jak szczepi się świat

Umowa nie daje pierwszeństwa Brytyjczykom

System zezwoleń na eksport antycovidowych produktów medycznych mają zarówno Stany Zjednoczone, jak i Wielka Brytania, co nie przeszkodziło rządowi Borisa Johnsona protestować przeciw zamiarom Brukseli. Wszystkie dostawy od BioNTech/Pfizera dla Brytanii pochodzą z fabryki pod Antwerpią, a Moderny z Hiszpanii, gdzie wytwarzana w Szwajcarii szczepionka jest fiolkowana.

Przyjęte przez KE zapisy bronią blokady eksportu m.in. do krajów Partnerstwa Wschodniego, Bałkanów Zachodnich, Szwajcarii, Islandii, Norwegii i do kilkudziesięciu uboższych krajów objętych programem Covax. Dombrovskis zapewniał, że system zezwoleń nie jest wymierzony w żaden kraj, ale największy niepokój wywołuje właśnie na Wyspach. Bruksela żąda bowiem od AstraZeneki, by dostarczała Unii również szczepionki z brytyjskich zakładów, bo – jak potwierdza opublikowana dziś umowa UE z AstraZeneką – zakłady na terenie wspólnoty i Wielkiej Brytanii mają stanowić jedną wspólną sieć produkcyjną dla dawek zamówionych w UE.

AstraZeneca tłumaczy redukcję dostaw kłopotami w zakładzie w Belgii, ale Bruksela jest nieprzejednana – cięcia powinny rozłożyć się na Unię i Brytyjczyków. Instytucje UE już zwróciły się do belgijskiego nadzoru farmaceutycznego o inspekcje w zakładach współpracujących z AstraZeneką, by m.in. sprawdzić, czy nie trwa wywóz produktów do Londynu. Umowa między Unią a koncernem, na której częściowe ujawnienie firma zgodziła się dziś pod presją Brukseli, nie zawiera zapisów dających Brytyjczykom pierwszeństwo dostaw.

Czytaj też: Czy szczepionek na covid wystarczy dla całej Europy?

Szczepionka jednodawkowa coraz bliżej

Dziś koncern Johnson&Johnson ogłosił, że jego wymagająca podania tylko jednej dawki szczepionka ma 66 proc. skuteczności w zapobieganiu covidowi o przebiegu umiarkowanym i ostrym, 85 proc. skuteczności w przypadku ostrego przebiegu i wykazuje 100 proc. skuteczności w zapobieganiu hospitalizacjom i zgonom z powodu covidu. UE ma zarezerwowane 400 mln dawek preparatu J&J. EMA od zeszłego roku na bieżąco analizuje dane testów przesyłanych przez firmę, a Bruksela ma nadzieję, że producent w lutym zwróci się o zatwierdzenie szczepionki, którą można do trzech miesięcy przechowywać w temperaturze 2–8 st. C.

Czytaj też: Szczepionki powstały ekspresowo. Czy są bezpieczne?

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Królewny – żony i matki władców

Wagę dynastycznej dyplomacji rozumieli także Piastowie i Jagiellonowie, którzy wykorzystywali ożenki swoich sióstr, córek i wnuczek do zawierania politycznych aliansów.

Anna Czarniecka
23.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną