Świat

Władimir Śmieszny

ROSJA: Jak Nawalny ośmieszył Putina

Mural w Symferopolu. Mural w Symferopolu. AFP / EAST NEWS
Do tej pory Władimir Putin budził lęk. Teraz dzięki Aleksiejowi Nawalnemu Rosjanie zobaczyli w nim podstarzałego lowelasa i złodzieja.
Mural w Rzymie.IPA/Backgrid/Backgrid UK/Forum Mural w Rzymie.

Z punktu widzenia Władimira Władimirowicza – jak go się tu, używając patronimu, nazywa – wszystko wydarzyło się zupełnie nie w porę. Gospodarka osłabiona przez covid, po sąsiedzku u Łukaszenki tli się obywatelski bunt. W dodatku trzeba zbierać siły, bo wybory parlamentarne już jesienią. A tu Aleksiej Nawalny wyskoczył z filmem o godnym carów pałacu nad Morzem Czarnym, jaki pan prezydent po cichu kazał sobie wybudować. Paskudnie wyszło – gdyby FSB nie spaprało roboty, Nawalny zamilkłby na wieki otruty nowiczokiem.

Polityka 6.2021 (3298) z dnia 02.02.2021; Świat; s. 43
Oryginalny tytuł tekstu: "Władimir Śmieszny"

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Koniec miłości?

Świat, jaki znaliśmy, dobiega końca. Coraz mniej potrzebna staje się choćby miłość. Uległa współczesnemu kapitalizmowi, który postawił na wolność obyczajową, a z seksualności uczynił siłę napędową gospodarki.

Edwin Bendyk
14.02.2020