Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Bez krzyża, bez chusty

Bez krzyża, bez chusty. Świecka szkoła we Francji

Aż 65 proc. Francuzów ocenia, że system szkolny nie daje uczniom równych szans sukcesu w życiu. Aż 65 proc. Francuzów ocenia, że system szkolny nie daje uczniom równych szans sukcesu w życiu. Getty Images
Francuzi są dumni ze swoich szkół. Choć dziś utrwalają wszystkie problemy i podziały społeczeństwa. Stały się złym poligonem przyszłości.
Na początku roku szkolnego od dziesięcioleci powtarza się we Francji frazę przypisywaną Wiktorowi Hugo: „otwierajcie szkoły, to będziecie mogli zamykać więzienia”.PantherMedia Na początku roku szkolnego od dziesięcioleci powtarza się we Francji frazę przypisywaną Wiktorowi Hugo: „otwierajcie szkoły, to będziecie mogli zamykać więzienia”.

Hymn pochwalny dla francuskiej szkoły przekazał mi pisarz i najbardziej chyba znany scenarzysta filmowy na świecie Jean-Claude Carrière (1931–2021). Urodził się na głuchej wsi, w domu nie było ani jednej książki, ani jednego obrazu; dwie nauczycielki wiejskie wymogły na rodzicach, by wystarali się o stypendium dla chłopca, który potem przez całe wspaniałe życie zawodowe tworzył obrazy i książki. Ilekroć jako już senior spotykał się ze swym najserdeczniejszym przyjacielem – wznosił toast: Niech żyje republika!

W tej republice szkoła, zwłaszcza wśród starszych Francuzów, ma rangę religii społecznej, a spory o nią to nieledwie spory o filozofię istnienia. „Szkoła republikańska” nie miała po prostu transmitować wiedzy. Miała być wektorem wartości, wpajać młodzieży jeden właściwy wzorzec kraju i jego ideałów społecznych.

Zanim tematem debaty publicznej stały się ograniczenia covidowe, wrzawę polityczną we Francji wywołała ustawa „przeciw separatyzmowi” – w domyśle islamskiemu – między innymi dotycząca życia w szkole. Anna, nauczycielka pierwszych klas szkoły koło Tuluzy, na południu Francji, do której uczęszcza wiele dzieci muzułmańskich z rodzin osiadłych od pokoleń, jak również przybyłych niedawno: – To mikrokosmos z połowy świata, miejsce interesujących obserwacji. Ale balansujemy pomiędzy konieczną tolerancją a pokazywaniem tego, co znaczy życie w republice. To są bardzo małe dzieci, ale już podkreślają inną tożsamość związaną z religią – tłumaczy Anna. Przykłady? – To tysiące małych rzeczy: siedmiolatek odmawia picia z powodu ramadanu, mówi mi z dumą, że praktykował kilka dni ścisłego postu. Odpowiadam, że dobrze znam islam i religia nakazuje post dopiero nastolatkom.

Polityka 36.2021 (3328) z dnia 31.08.2021; Świat; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Bez krzyża, bez chusty"
Reklama