Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Skrytobójcy

Atomowe okręty: klucz do geopotęgi

Na pomysł włożenia do okrętu reaktora wpadli na początku lat 50. Amerykanie. Pierwsza jednostka z takim napędem – USS „Nautilus” (Verne się kłania) – zaczęła pływać w 1954 r. Na pomysł włożenia do okrętu reaktora wpadli na początku lat 50. Amerykanie. Pierwsza jednostka z takim napędem – USS „Nautilus” (Verne się kłania) – zaczęła pływać w 1954 r. Getty Images
Atomowe okręty podwodne, które Australia ma dostać za przyłączenie się do antychińskiej koalicji, to wciąż najpotężniejsze instrumenty geopolityki. I obiekty zbiorowej wyobraźni.
Lech Mazurczyk/Polityka

Z bazy w Murmańsku wypływa jeden z najnowocześniejszych okrętów podwodnych o napędzie atomowym. Amerykański wywiad już wie, że jednostka ma niestosowany dotychczas ultracichy napęd gąsienicowy – połyka on wodę na dziobie okrętu, aby wypluć ją na rufie pod dużym ciśnieniem. To sprawia, że okręt jest praktycznie niewykrywalny dla amerykańskich sonarów. Dodatkowo po kilku dniach okazuje się, że płynie wprost ku wschodniemu wybrzeżu USA. A za nim rusza pół atlantyckiej floty ZSRR.

Tak zaczyna się „Polowanie na Czerwony Październik”, film Johna McTierana z 1990 r.

Polityka 40.2021 (3332) z dnia 28.09.2021; Świat; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Skrytobójcy"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?