Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Ameryka podzielona aborcją

Co dalej z przerywaniem ciąży w USA

Przewiduje się, że ofensywa religijna prawicy mocno zaktywizuje kobiety, zwłaszcza w liberalnych stanach. Przewiduje się, że ofensywa religijna prawicy mocno zaktywizuje kobiety, zwłaszcza w liberalnych stanach. Rick Majewski/Zuma Press / Forum

Wygląda na to, że zdominowany przez konserwatywną większość amerykański Sąd Najwyższy ograniczy prawo do przerywania ciąży, które zagwarantował kobietom swą decyzją z 1972 r., znaną jako Roe v. Wade. Sąd deliberuje nad legalnością ustawy w stanie Missisipi, gdzie zakazuje się aborcji po 15. tygodniu ciąży, czyli wcześniej niż precedens Roe v. Wade, zezwalający na nią do 24. tygodnia, kiedy płód zyskuje zdolność do życia poza łonem matki. Werdykt ma zapaść za pół roku, ale głosy konserwatywnych sędziów sygnalizują chęć delegalizacji. Argumentują oni, że konstytucja nie mówi nic o aborcji – sprawę Roe v. Wade uzasadniono ogólniej, prawem kobiet do prywatności – a sędzia Samuel Alito oświadczył, że kryterium zdolności do życia jako granica dozwolonego przerwania ciąży nie ma sensu, bo „płód od poczęcia jest zainteresowany tym, aby żyć”.

Przewiduje się dwa scenariusze. Sąd może uchylić Roe v. Wade, uznając za błąd, jak postępował czasem z innymi historycznymi precedensami. Oznaczałoby to oddanie rozstrzygnięć w sprawie aborcji w ręce stanów, którym Roe v. Wade nie pozwala jej zabraniać do drugiego trymestru ciąży włącznie. Stany konserwatywne uchwalą wtedy mocno restrykcyjne ustawy, ale w stanach liberalnych, jak Nowy Jork czy Kalifornia, aborcja będzie nadal dozwolona. Ponieważ jednak za utrzymaniem Roe v. Wade opowiada się ponad 60 proc. Amerykanów, przewiduje się, że SN wybierze stopniowe „poprawianie” tego precedensu. Czyli legalizowanie kolejnych ograniczeń w stanach, począwszy od wspomnianej ustawy w Missisipi, przez zakaz aborcji po 6 tygodniach ciąży, jak w Teksasie, aż po szlaban totalny, z ewentualnymi wyjątkami, np. dla zagrożenia życia kobiety.

Ruch Pro Life nie spocznie, póki tego nie osiągnie, bo nabrał wiatru w żagle po wprowadzeniu do SN przez Trumpa trzech konserwatywnych sędziów.

Polityka 50.2021 (3342) z dnia 07.12.2021; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Ameryka podzielona aborcją"
Reklama