Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Świeckie konklawe

Świeckie konklawe. Włosi wybierają prezydenta

Sala obrad Izby Deputowanych w Pałacu Montecitorio – elektorzy głosują tam na prezydenta. Sala obrad Izby Deputowanych w Pałacu Montecitorio – elektorzy głosują tam na prezydenta. Franco Origlia / Getty Images
Za kilka dni Włosi zasiądą przed telewizorami i w misterium łączącym powagę Kaplicy Sykstyńskiej i zgiełk Koloseum będą przyglądać się wyborom swojego nowego prezydenta.
Prezydent Sergio Mattarella podczas ceremonii zaprzysiężenia w 2015 r.Primo Barol/Anadolu Agency/Getty Images Prezydent Sergio Mattarella podczas ceremonii zaprzysiężenia w 2015 r.

„Wojtyła, Wojtyła, Wojtyła…” – widzowie filmu biograficznego o Janie Pawle II, z Piotrem Adamczykiem w roli głównej, z pewnością pamiętają finałową scenę konklawe, podczas której nazwisko polskiego kardynała raz po raz rozbrzmiewa odczytywane z karteczek, na których zapisali je wcześniej elektorzy. Do złudzenia podobna ceremonia odbędzie się w Rzymie już 24 stycznia. Ale zupełnie bez związku z pogłoskami o złym stanie zdrowia papieża Franciszka – Włosi będą wybierali prezydenta.

Urząd Prezydenta Republiki narodził się wraz ze zmianą ustrojową po drugiej wojnie światowej, na fali rozliczeń z faszyzmem. W referendum z czerwca 1946 r., pierwszym ogólnokrajowym głosowaniu z udziałem kobiet, niemal 13 mln wyborców opowiedziało się za zamianą monarchii na republikę (11 mln było przeciw), a w konsekwencji – króla na prezydenta. Od tamtego czasu jako głowa państwa rezyduje on w dawnym pałacu królewskim (a wcześniej papieskim) na Kwirynale.

Do przyznanych mu w zasadzie ceremonialnych uprawnień (m.in. zwierzchnik sił zbrojnych, wręczanie nominacji i orderów, przyjmowanie ambasadorów, prawo łaski) pasuje rozpowszechnione w Polsce określenie „strażnik żyrandola”. Nie sposób przeoczyć, że urzędowi prezydenckiemu przypisano po części dawne prerogatywy królewskie.

Utarł się też zwyczaj, że chociaż konstytucja wymaga, by prezydent miał co najmniej 50 lat, na urząd ten – na 7-letnią kadencję – powoływano wyłącznie mężczyzn wyraźnie starszych. Najmłodszy w chwili wyboru był Francesco Cossiga (57 lat), najstarszy zaś poprzednik obecnego prezydenta Giorgio Napolitano (81), którego zresztą powszechnie nazywano Królem Jerzym (Re Giorgio), zaś w 2013 r. – w wieku 88 lat! – wybrano go na drugą kadencję, co było precedensem w historii Republiki.

Polityka 4.2022 (3347) z dnia 18.01.2022; Świat; s. 47
Oryginalny tytuł tekstu: "Świeckie konklawe"
Reklama