Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Zbrodnia i kary

Gra sankcjami. Złamią Putina, czy efekt będzie taki jak w 2014 roku?

Dla Zachodu, a szczególnie dla Ameryki, sankcje stały się w ostatnich latach po prostu nowym rodzajem sił zbrojnych, środkiem zastępczym prowadzenia wojen. Dla Zachodu, a szczególnie dla Ameryki, sankcje stały się w ostatnich latach po prostu nowym rodzajem sił zbrojnych, środkiem zastępczym prowadzenia wojen. Patryk Sroczyński
Zachód znów grozi Rosji sankcjami z powodu Ukrainy. Wciąż jednak obowiązują te nałożone w odwecie za Krym. Czy tym razem efekt będzie inny?
W pierwszej reakcji na zachodnie sankcje po aneksji Krymu Rosja zakazała importu zachodniej żywności, w tym warzyw, owoców i nabiału, np. francuskich serów.EAST NEWS W pierwszej reakcji na zachodnie sankcje po aneksji Krymu Rosja zakazała importu zachodniej żywności, w tym warzyw, owoców i nabiału, np. francuskich serów.

Gdy zamykaliśmy ten numer POLITYKI, wojny jeszcze nie było. Rosjanie wciąż „podciągali front” do granic Ukrainy. Do Kijowa przylatywały kolejne samoloty z zachodnimi liderami. Anglosasi – Amerykanie i Brytyjczycy – grozili Władimirowi Putinowi „przytłaczającymi i niszczycielskimi sankcjami”, gdyby przyszło mu jednak do głowy znów zaatakować Ukrainę.

Bez wątpienia „sankcje” były w zeszłym tygodniu najpopularniejszym słowem w globalnej polityce. Odmieniane przez wszystkie przypadki, stały się niemal synonimem mocy Zachodu, silniejszej niż cały arsenał militarny razem wzięty. A przede wszystkim siły bardziej humanitarnej. Premier Boris Johnson w Kijowie zapewniał, że „jeśli choćby czubek buta rosyjskiego żołnierza przekroczy ukraińską granicę, Putin i jego ludzie poniosą straszliwą karę”. Ale oczywiście nie chodziło mu o kontrofensywę brytyjskich czołgów.

1.

Londyn i Waszyngton zapowiedziały, że mają już przygotowany pakiet sankcji skierowanych przeciwko „rosyjskiej elicie” funkcjonującej wokół Kremla. Sankcje mają być skoordynowane z działaniami Unii Europejskiej i – jak zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki – „znacznie przekraczające wszystko to, na co zdecydował się Barack Obama po rosyjskiej aneksji Krymu w 2014 r.”.

Psaki nie powiedziała nic o sankcjach, które miałyby bezpośrednio uderzyć we Władimira Putina, ale na czarnej liście mają się znaleźć oligarchowie, którzy są podejrzewani o przechowywanie majątku prezydenta Rosji na swoich kontach. Pierwszy raz też Amerykanie zapowiedzieli wydalenie z amerykańskich uniwersytetów dzieci prominentnych rosyjskich polityków, których jest tam sporo (Brytyjczycy aż tak zdeterminowani nie są).

Polityka 7.2022 (3350) z dnia 08.02.2022; Świat; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Zbrodnia i kary"
Reklama