Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Lecę do schronu!

Lecę do schronu! Ukraina walczy z całym poświęceniem

W Czerkasach, leżących niedaleko białoruskiej granicy, na bombardowanych przez Rosjan ulicach istne piekło. W Czerkasach, leżących niedaleko białoruskiej granicy, na bombardowanych przez Rosjan ulicach istne piekło. Ireneusz Szuniewicz
Upiór rosyjskiej inwazji rozczłonkował Ukrainę na wiele lepszych i gorszych światów. Wszędzie czuć wojnę, gdzieniegdzie tylko wiosnę.
Zniszczony blok w Borodiance koło Kijowa.Reuters/Forum Zniszczony blok w Borodiance koło Kijowa.

Pani Iryna mieszka w Odessie, w jednej z wielu białocegłych chruszczowek. 3 marca wieczorem siedziała w swoim mieszkaniu i czekała na rosyjski desant.

– Dwie ostatnie noce był sztorm – opisuje mi. – Nie mogli wysadzić żołnierzy.

– Myśli pani, że dziś zaatakują?

– Tak. Ale niczego się nie boję.

– Nie schodzi pani do schronu?

– A skąd. Jak jest alarm przeciwlotniczy, to wchodzę do wanny i tyle.

Jest późna zima albo – według ukraińskiej interpretacji – bardzo wczesna wiosna.

Polityka 11.2022 (3354) z dnia 08.03.2022; Temat tygodnia; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Lecę do schronu!"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >