Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Operacja Siewier

Operacja Siewier: Rosjanie się uwzięli, dookoła dzieje się obłęd

Kadr ze schronu w centrum Siewierodoniecka. Kadr ze schronu w centrum Siewierodoniecka. Paweł Reszka / Polityka
Na Siewierodonieck mówią po prostu Siewier. Zawsze tu było bardzo szaro i zwyczajnie. A potem między blokami zaczęły wybuchać bomby. Rosjanie chcieli zdobyć miasto za wszelką cenę. To byłby piękny prezent dla naczelnego wodza.
Lech Mazurczyk/Polityka

Front pomrukiwał groźnie na północy i wschodzie. Artyleryjskie kanonady, aż w nocy drżała ziemia. Od bomb fosforowych paliły się lasy. Cały północny Donbas pokryła niebieskawa mgiełka nieprzyjemnego dymu. Świat skrył się za woalem. Stał się zupełnie nierealny.

Front opierał się na rzece. Doniec – kręty, głęboki – otulał obrońców. Nie pozwalał Ruśni się zbliżyć.

Ukraińcy trzymali prawy brzeg. Na lewym zostało ich już bardzo niewielu. Tych niewielu siedziało głównie w Siewierodoniecku i na przedmieściach.

●●●

W schronie atomowym w centrum miasta odbyły się niedawno wybory. Starszą bunkra została Tatiana. Ma łagodzić spory mogące wybuchać wśród 107 mieszkańców i dbać o dyscyplinę. – Żeby nie było picia, bójek ani kłótni. Różne ludzie mają charaktery.

Rozdziela zadania – jedni sprzątają, inni zmywają, rąbią drewno albo obierają kartofle. Najgorzej jest, kiedy nie ma światła. Świeczka, latareczka. Ludzie śpią albo starają się czytać – opowiada.

Schron solidny. Zbudowany w 1965 albo w 1966 r. Był potrzebny, bo w ZSRR bali się wojny z Ameryką. Potem przyszła demokracja. Filozofowie obiecali koniec historii i wojen, więc bunkier niszczał. Mało kto pamiętał, że te dziwne drzwi na środku podwórza to wejście do okrytych tonami betonu podziemnych sal i korytarzy.

A teraz znów sobie przypomnieli. Na górze powietrze kipi od eksplozji. Domy się walą. Na podwórkach, placach sterczą korpusy niewybuchłych pocisków. Krajobraz posiekany odłamkami.

A na dole para wodna osadza się na zardzewiałych rurach. Kap, kap po kropelce. Andrij siedzi na przytaszczonej z parku ławeczce. Ustawił ją przy głównym bunkrowym prospekcie. Gawędzą z Wołodymirem. Albo w milczeniu obserwują przepływający obok nich świat.

Polityka 21.2022 (3364) z dnia 17.05.2022; Świat; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Operacja Siewier"
Reklama