Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Operacja Siewier

Operacja Siewier: Rosjanie się uwzięli, dookoła dzieje się obłęd

Kadr ze schronu w centrum Siewierodoniecka. Kadr ze schronu w centrum Siewierodoniecka. Paweł Reszka / Polityka
Na Siewierodonieck mówią po prostu Siewier. Zawsze tu było bardzo szaro i zwyczajnie. A potem między blokami zaczęły wybuchać bomby. Rosjanie chcieli zdobyć miasto za wszelką cenę. To byłby piękny prezent dla naczelnego wodza.
Lech Mazurczyk/Polityka

Front pomrukiwał groźnie na północy i wschodzie. Artyleryjskie kanonady, aż w nocy drżała ziemia. Od bomb fosforowych paliły się lasy. Cały północny Donbas pokryła niebieskawa mgiełka nieprzyjemnego dymu. Świat skrył się za woalem. Stał się zupełnie nierealny.

Front opierał się na rzece. Doniec – kręty, głęboki – otulał obrońców. Nie pozwalał Ruśni się zbliżyć.

Ukraińcy trzymali prawy brzeg. Na lewym zostało ich już bardzo niewielu. Tych niewielu siedziało głównie w Siewierodoniecku i na przedmieściach.

Polityka 21.2022 (3364) z dnia 17.05.2022; Świat; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Operacja Siewier"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >