Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Koniec miłego świata

Miły świat się skończył. Tej wojny nikt nie może przegrać ani wygrać

„Dziś zwycięża pogląd, że porozumienie z putinowską Rosją stało się niemożliwe”. „Dziś zwycięża pogląd, że porozumienie z putinowską Rosją stało się niemożliwe”. Reuters / Forum
Z wielu powodów trudno sobie wyobrazić pokonanie Rosji – ona zostanie. Tak jak 140 mln Rosjan, obok których będziemy dalej żyli – mówi politolog Piotr Buras.
„Po Buczy znikł argument o odpowiedzialności za przedłużanie wojny na skutek zachodniego wsparcia. Są oczywiście obawy, ale dominuje poczucie, że musimy pomóc Ukrainie wygrać”.Carlos Barria/Reuters/Forum „Po Buczy znikł argument o odpowiedzialności za przedłużanie wojny na skutek zachodniego wsparcia. Są oczywiście obawy, ale dominuje poczucie, że musimy pomóc Ukrainie wygrać”.

JACEK ŻAKOWSKI: – Już się boję.
PIOTR BURAS: – Czego?

Że jak zaczniemy tu przemycać tematy zachodnich dyskusji o wojnie, to dostaniemy łatkę putinowców. Bo w Polsce wszystko jest czarno-białe.
Nam wszystko wydaje się jasne, bo często myślimy tylko o krok naprzód. Nie idealizuję tych zachodnich sporów, ale one wynikają nie tyle z sympatii do Rosji, ile z pytania: co dalej? I co jeszcze dalej? Każda wojna musi się jakoś skończyć.

Polityka 22.2022 (3365) z dnia 24.05.2022; Świat; s. 46
Oryginalny tytuł tekstu: "Koniec miłego świata"
Reklama