Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Bayraktar dla Ukrainy. Turecka firma przekaże go za darmo

Bayraktar dla Ukrainy Bayraktar dla Ukrainy Arch. pryw.
Zbiórka z inicjatywy publicysty Sławomira Sierakowskiego potrwa jeszcze kilka dni, ale założony cel – 22,5 mln zł – już udało się osiągnąć. Nadwyżka też trafi do walczącej Ukrainy.

W czwartek 28 lipca Sławomir Sierakowski podzielił się dobrą wiadomością: turecki producent Bayraktara przekaże dron Ukrainie za darmo. Zebrane środki trafią więc na cele humanitarne. Cała nadwyżka wspomoże zaś ukraińskie siły zbrojne (na liczniku jest już ponad 24 mln zł).

„Kupmy polskiego Bayraktara”

Tak kilka tygodni temu zachęcał do wsparcia zbiórki publicysta Sławomir Sierakowski: „Litwini zebrali środki błyskawicznie i firma produkująca Bayraktary postanowiła przekazać drona darmo Ukrainie a zebrane pieniądze przeznaczyć na pomoc ludności. Później to samo stało się z kolejną zbiórką na trzy Bayraktary! Czas na nas. Pamiętacie Buczę, Irpień, Mariupol? Weźmy udział w tej walce. Kupmy polskiego Bayraktara”. I udało się przed czasem – zbiórka potrwa jeszcze cztery dni, zgodnie z ustaleniami nadwyżka również zostanie przekazana Ukrainie.

W komentarzach pojawiały się głosy rozgoryczenia, że Litwinom cała zbiórka zajęła zaledwie trzy doby. Ale jak przypomina Sierakowski, akcję Litwinów wsparł rząd i publiczne media, a polska jest całkowicie oddolna.

Zrzutka na dron dla Ukrainy. A nawet drony

Inicjatywę wsparło ponad 210 tys. osób, a w mediach społecznościowych link udostępniono ok. 130 tys. razy. W akcję włączyły się osoby publiczne, ludzie kultury, wojskowi. Niektórzy z nich – jak Agnieszka Holland, Borys Szyc, Adam Wajrak, Radosław Sikorski czy sam Sierakowski – wystawili dodatkowo specjalne aukcje (do zlicytowania dzień na planie, wspólny spacer czy kolacja). Na finiszu w niedzielę włączył się i apelował o wsparcie Bogusław Linda sfilmowany przez samą Agnieszkę Holland.

Na stronie zbiórki po osiągnięciu celu można było przeczytać: „Drodzy! Zorganizowaliśmy sobie możliwość udzielenia realnej pomocy Ukraińcom w tej wojnie i właśnie wykorzystujemy tę szansę! Dostajemy zewsząd sygnały, że ludzie chcą się dalej przyłączać i zapraszają znajomych. Dlatego zbiórka będzie aktywna jeszcze kilka dni dla wszystkich, którzy nie zdążą lub dopiero teraz się dowiedzą. Dołączajcie! Robimy to dla ich i naszego bezpieczeństwa. Będziemy z nimi aż do zwycięstwa nad Rosją!”.

Sławomir Sierakowski codziennie zagrzewał Polki i Polaków do wsparcia akcji. W międzyczasie pojawiła się jeszcze jedna inicjatywa – zrzutka na drony Warmate polskiej produkcji (tu potrzeba 5 mln zł).

Bayraktar w Ukrainie. Dlaczego jest tak skuteczny?

Produkowany w Turcji Bayraktar TB2 obrósł już legendą, powstają na jego temat nawet piosenki. Wydatnie pomaga Ukraińcom w walce: te konkretne bezzałogowce przypominają małe samoloty, są uzbrojone, przenoszą pociski rakietowe UMTAS zdolne atakować nawet czołgi, rejestrują też swoje dokonania i świat może je oglądać w sieci.

Jak pisał Marek Świerczyński, analityk Polityki Insight, ekspert ds. obronności: „Drony świetnie rekompensują Ukrainie praktyczny brak śmigłowców uderzeniowych i lotnictwa wsparcia pola walki. Oczywiście nie przenoszą tyle uzbrojenia i nie są w stanie zawisnąć w powietrzu (jak śmigłowce), ale mocno komplikują Rosjanom życie na wojnie. Kosztują o niebo mniej, a ich misje nawet w najbardziej ryzykownych okolicznościach w niczym nie zagrażają życiu pilotów”.

Z kolei mjr Michał Fiszer, były pilot wojskowy codziennie relacjonujący postępy na froncie, porównuje Bayraktara do „namolnej muchy”: „Jest większy od sportowej Cessny, tak naprawdę to samolot naturalnej wielkości, który startuje i ląduje na własnym podwoziu, chowanym w locie. Może latać aż 27 godzin, ale co najważniejsze: jest uzbrojony. Nawet rozpoznanie, które prowadzi, jest inne. Nie chodzi o oglądanie przylegających do linii frontu pól, wiosek czy lasów. To wlot na 100 czy nawet 150 km w głąb wrogiego zgrupowania, najlepiej w nocy, kiedy większość żołnierzy takiego aparatu nie zauważy”.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Świat

Co z tymi czołgami? Niemiecka prasa o kolejnym sporze Warszawy i Berlina

Spór o Leopardy, obiecane ponoć Polsce w ramach „zamiany okrężnej”, zmienił się w kolejny punkt zapalny. Sprawa rozgrywana jest przez rząd PiS jak zwykle w pełnym świetle jupiterów.

Adam Krzemiński
07.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną