Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Socjalizm magiczny

Kuba i socjalizm magiczny. Kraj dobiły dwie plagi. Ale się podnosi

Pustka hawańskich ulic wprawia w niepokój. Z prawej strony Kapitol. Pustka hawańskich ulic wprawia w niepokój. Z prawej strony Kapitol. Yamil Lage/AFP / EAST NEWS
Urok Kuby polega na tym, że niczego nie ma, aż nagle – czary-mary – wszystko, czego potrzeba, jednak się pojawia.
Najłatwiej kupić owoce – są tanie i jest ich pod dostatkiem.Ramon Espinosa/AP/EAST NEWS Najłatwiej kupić owoce – są tanie i jest ich pod dostatkiem.

Pierwsze wrażenie tyleż zaskakuje, co budzi niepokój: niemal puste ulice w środku dnia. Hawana zawsze była zgiełkiem, może z wyjątkiem kilku lat po upadku Związku Radzieckiego, kiedy gospodarka tąpnęła i wyspa znalazła się na krawędzi głodu. Wcześniej i później nigdy nie było na bogato, ale były uśmiech, zgiełk właśnie, energia. Radość z życia brała górę nad niedostatkami.

Teraz jest inaczej. Spuszczone rolety sklepów i banków, zaryglowane biura turystyczne, upadłe bary na 23. ulicy w dzielnicy Vedado – przy niej stoi osławiony Hotel Nacional – sugerują, że coś jest nie tak.

Polityka 32.2022 (3375) z dnia 02.08.2022; Świat; s. 53
Oryginalny tytuł tekstu: "Socjalizm magiczny"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >