Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Koniec narkowojny?

Koniec narkowojny? Kolumbia zmienia strategię. Zaczyna od języka

Skonfiskowane przez wojsko paczki z marihuaną, Kolumbia. Skonfiskowane przez wojsko paczki z marihuaną, Kolumbia. Jaime Saldarriaga / Reuters
Nowy prezydent Kolumbii, największego producenta kokainy na świecie, zapowiada rewolucję w podejściu do narkotyków – potraktowanie tego społecznego dramatu jako choroby, a nie przestępstwa.
Obecną politykę wobec narkotyków – represyjno-wojenną – zainicjował pół wieku temu prezydent USA Richard Nixon.PantherMedia Obecną politykę wobec narkotyków – represyjno-wojenną – zainicjował pół wieku temu prezydent USA Richard Nixon.

„Od kiedy to młody człowiek, który zażywa [substancje psychoaktywne] i powinien mieć obok siebie lekarza lub psychologa, jest przestępcą? Od kiedy to przestępcą jest rolnik, który uprawia liście koki, gdyż nie ma możliwości uprawiania czegoś innego?” – tymi słowami Gustavo Petro, od miesiąca prezydent Kolumbii, przekonuje, że problem narkotykowy można rozwiązać inaczej.

Wojny narkotykowe toczone przez ostatnie pół wieku – ogłosił Petro w dniu inauguracji – zakończyły się klęską. Ich skutki to umocnienie się mafii, karteli, gangów i osłabienie walczących z nimi państw. Nadszedł czas na zmianę – powtarza jako głowa państwa-głównego producenta kokainy.

Międzynarodowym testem propozycji Petra była wypowiedź dla „Washington Post” Felipe Tascona, człowieka, który w rządzie Kolumbii odpowiada za walkę z narkokartelami. „Handlarze narkotyków – powiedział Tascon – wiedzą, że ich zyski są uzależnione od polityki prohibicji. Jeśli uregulujemy rynek substancji psychoaktywnych, zyski mafii znikną i tak samo znikną same mafie”.

Prowokacyjne słowa Tascona wywołały sporo zamieszania. Kilka dni później kolumbijski minister sprawiedliwości Nestor Osuna łagodził już wypowiedź kolegi: „Za tego rządu nie nastąpi legalizacja kokainy”. Ale chwilę potem dodał: „Nie mamy zamiaru za pomocą wojska i policji walczyć z rolnikami żyjącymi z upraw koki. Gdy zaś idzie o konsumpcję substancji psychoaktywnych, chcemy traktować ją jako problem zdrowotny, a nie kryminalny”.

Kolumbia jest największym producentem kokainy na świecie. Dostarcza ponad połowę białego proszku na światowe rynki – przede wszystkim konsumentom w USA i Europie. W tym kraju działalność karteli narkotykowych wespół z nieskuteczną z nimi walką pociągnęła za sobą tysiące ofiar.

Polityka 38.2022 (3381) z dnia 13.09.2022; Świat; s. 49
Oryginalny tytuł tekstu: "Koniec narkowojny?"
Reklama